![]() |
| iceis.pl |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciążą. psychika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciążą. psychika. Pokaż wszystkie posty
In ciążą. psychika dziecko mama myśl psyche strach stres zdrowie
Kiedy inne życie jest ważniejsze od Twojego...
Posted on piątek, 31 października 2014
Czasami nie masz wpływu na nauki jakie niesie Ci życie, i jakim kosztem to robi. Często, żeby zrozumieć co jest najważniejsze, musisz poczuć zagrożenie...
Niestety czasami
wystarczy tylko chwila, by życie w ułamku sekundy się zatrzymało, a
wtedy nic nie czujesz, nie myślisz, tylko działasz, kiedy tak
Kiedy najważniejsza
dla Ciebie osoba, jej życie, zdrowie jest zagrożone. Kiedy nie ma
przeszłości, ani przyszłości, liczy się tu i teraz, każda sekunda, każdy ruch,
każde działanie.
Kiedy ból, cierpienie własnego dziecka, pragniesz, wręcz
marzysz by wziąć na siebie. Kiedy ból małej osoby, sprawia że czujesz go
dwukrotnie mocniej, kiedy nie potrafisz powstrzymać, łez, złości, bezsilności…
Kiedy dziecko cierpi, wtedy rodzic cierpi jeszcze bardziej…
Tak stając się rodzicem, zaczynasz mocniej czuć, bardziej bać
się, martwić, czasami zamartwiać na wyrost, ale nie o siebie, o tą małą osóbkę,
za którą stajesz się odpowiedzialny. Nie ma chyba większego wyzwania, jak
rodzicielstwo i nie mówię tu o trudach wychowania, ale o trudach
współodczuwania, kiedy ból dziecka jest odczuwany przez nas dwukrotnie mocniej.
Kiedy smutek, żal, łamie nam serca, kiedy ból i cierpienie rujnuje nasze
odczucia i myśli… Kiedy uczucia są tak silne, że zaczynają boleć…
Czasami trudno to zrozumieć komuś, kto nie ma dzieci, ale
jak można nic nie odczuwać, kiedy Twoje serce idzie z Tobą za rękę, raczkuje,
siada, biega. Kiedy patrzysz z dumą na nie i czasami nie dowierzasz, że ono już
tu jest z Tobą. Kiedy pragniesz wszystkiego, co najlepsze dla niego.
Kiedy każda
sekunda bez dziecka, budzi lęk, obawy, co się z nim dzieje, kiedy się
przewróci, chcesz by to Ciebie bolały kolana, kiedy kaszle w nocy, to Ty chcesz
walczyć z chorobą, byleby mogło spokojnie zasnąć…
Często też się obwiniasz,
że nie dajesz z siebie wszystkiego, że
zawsze mogłeś poświęcić więcej czasu i uwagi, więcej zrozumienia, opanowania czy troski.
Nie obwiniaj się, robisz to, co do Ciebie należy, tak jak czujesz,
jak uważasz że rodzicielstwo powinno wyglądać. Dajesz tyle ile możesz dać, jednak ten nieustanny strach i obawa o to małe cudo zawsze będzie Ci towarzyszyć, ponieważ to jest właśnie wzięcie odpowiedzialności za drugą osobę…
In ciążą. psychika dzieciństwo dziecko macierzyństwo mama motywacja mysl odstresowanie poczucie spokoju pozytywne myślenie
Wystarczy się po prostu zatrzymać.
Posted on środa, 29 października 2014
Codziennie jest coś ważnego, ważniejszego od tych chwil razem, od tych
małych radości, kiedy możecie zatrzymać się na chwilę i wysiąść z pędzącego
pociągu jakim jest codzienne życie...
I wtedy przychodzą one - weekendy, kiedy jest czas, by się
zregenerować, nacieszyć sobą, uciec od wiszących nad naszymi głowami problemów,
naglących telefonów, maili, itp.
Kiedy budzisz się rano i nie musisz od razu pędzić do komputera by
sprawdzić czy nowe zadania przez noc nie wyrosły, jak grzyby po deszczu. Kiedy
planowanie zostawiasz na poniedziałek, a korzystasz, wręcz czerpiesz z tu i
teraz. Czemu w tygodniu tak ciężko znaleźć czas na to wszystko, od kiedy
godzenie pracy z życiem rodzinnym stało się takie trudne ?
To ma być ta dorosłość ?
To ja jej nie chce, chce dalej być dzieckiem z dzieckiem.
Chce mieć czas dla nas, dla bliskich, znajomych. Nie wcale nie muszę mieć tego
wszystkiego, co powinno się mieć, ani być tak gdzie się powinno bywać. Nie chce
tracić na tą pogoń tego najważniejszego czasu, naszego czasu. Chce czerpać
radość z tych wszystkich chwil razem, chce je układać i zapisywać w swej
pamięci jak kartki w książce, by móc zawsze do nich wracać. Chce czerpać z nich
garściami, jak najsłodszy nektar życia.
Chce być obecna w życiu , w swoim , naszym życiu, a nie przyglądać się
mu z boku, goniąc niewiadomo za czym…
Czy to tak naprawdę jest
takie trudne …
Co jest mam do szczęścia potrzebne drogie gadżety by
błyszczeć w towarzystwie, czy oni - rodzina,
ta jedyna, przed którą nie trzeba grać udawanych ról, nie trzeba zakładać
masek, ani stroić się w piórka?
Ich nie kupisz, nie zatrzymasz by nie dorastali, możesz
jedynie iść obok tego, bądź wejść całą /łym sobą i uczestniczyć, po prostu być,
żyć, tak jak chcesz z nimi , tymi Twoimi najwspanialszymi.
Czerpać radość, energię i siłę z każdej chwili razem, tak to
nic nie kosztuje, to trzeba zacząć robić, codziennie nie od święta…
Nauczyć się cieszyć tym i tymi których się
ma, bo tak naprawdę by odnaleźć szczęście niewiele potrzeba, zamiast pędzić
wystarczy się po prostu zatrzymać.
In ciążą. psychika działanie dzieciństwo dziecko motywacja myśl pozytywne myślenie psyche psychologia
Motywacjo nie rośnij
Posted on poniedziałek, 13 października 2014
Często mówimy, że brakuje nam sił, motywacji, że chcemy coś zrobić,
ale tylko na mówieniu się kończy. Jak się zmobilizować, skąd czerpać energię do
działania?
To bardzo proste...
Spójrz na swoje dziecko. Widzisz?
Ile ma energii? Ile zapału i siebie wkłada
w każde działanie?
Nie ma dla niego słowa niemożliwe, ono po prostu nie istnieje.
Kiedy pojawi się myśl w jego głowie, natychmiast następuje
działanie, nawet w sytuacji, kiedy my rodzice wiemy, że nie ma ono większego sensu.
Dziecko tak od razu nie zakłada, jedyne co widzi to cel i sposób jego
realizacji, nie ważne ile przeszkód, sprzeciwów dorosłych napotka na swojej
drodze. Nie ważne ile sił i energii będzie go kosztowało – ono po prostu robi
swoje !
Czemu my nie potrafimy tak działać, kiedy tracimy tą wiarą we
własne siły i możliwości, czy to wychowanie poniekąd podcina nam skrzydła? Czy
dorastanie, powoduje, że zaczynamy działać tak, jak nam każą i jak wypada. Czy
chęć dążenia do realizacji marzeń, zanika, bo te nasze siły maleją w wyniku
zderzenia z realnymi możliwościami, wpajanymi nam przez innych, tych niby
lepiej wiedzących ?
Czy my sami nawet nieświadomie hamujemy ten dziecięcy pęd do realizacji
celów i marzeń. Bo boimy się, że one naprawdę się spełnią? …
Gdzie są te granice, kiedy chcemy tak naprawdę, a kiedy tylko
głośno o tym mówimy?
Kiedy marzenia zaczynamy odkładać na bok ?
Spójrz jeszcze raz na swoje dziecko, inne dziecko, koleżanki,
siostry, brata, czy widzisz tą nadzieję w oczach, że wszystko jest możliwe ?
Czemu Ty też nie zaczniesz w to wierzyć?
Wierzyć w siebie i jak dziecko, które dopiero poznaje ten świat,
zaufaj sobie i swoim marzeniom.
Postaw cel i zacznij go realizować , tak po prostu jak dziecko.
In ciążą. psychika dzieciństwo dziecko mama marzenia odprężenie strach stres
Wymagania kontra życie
Posted on czwartek, 9 października 2014
Wszędzie słyszymy, jak ktoś czegoś od nas wymaga.
Mama, tata, mąż, siostra, szef, znajoma, pani w sklepie, pan ze szklanego
ekranu czy wychylający się z porannej gazety...
Od małego uczy się
nas, że jeśli będziemy spełniać te oczekiwania, to po prostu będzie dobrze i
będziemy mieć "szczęśliwe" życie, ale czy na pewno...
Czy każdy wymóg
pozostaje w zgodzie z nami samymi, czy wszystko nam odpowiada i czy na wszystko
musimy się godzić, bo tak wypada???
Podobnie jest z
macierzyństwem i dzieciństwem. To od nas wymaga się ciągłego karmienia piersią,
a jak nie piersią to tylko ekologicznymi produktami, nie możemy się skrzywić,
marudzić, bo przecież macierzyństwo to taki cudowny stan...
Nie możemy się poczuć
gorzej, słabiej, odpuścić sobie, bo przecież żyjemy w świeci matek idealnych, z
idealnymi domami, dziećmi partnerami.
Czy pogoń za czymś
"nieosiągalnym" jest nam potrzebna, czy spełnianie wymogów innych ,
sprawia że wręcz czujemy wszechogarniające szczęście?
Chyba
niekoniecznie...
Dlaczego ktoś ma
prawo nam coś narzucać, a my musimy to robić, bo tak wypada? Wypada to dbać o
siebie i swoją psychikę. Na siłę szczęścia i stanu idealnego się nie
osiągnie.
I pewnie wiesz o czym
mówię, o tej ukrytej frustracji, kiedy uśmiechamy się do zlej gry...
A co z Naszymi
dziećmi, przecież my też od nich ciągle czegoś wymagamy, nie bierz tego, zostaw
to, siedź cicho, nie marudź, nie płacz...
Ile razy zdarzyło się
nam zaprzeczyć ich uczuciom, czy wręcz przeciwnie natrętnie się o nich
zamartwiać. Co one czują wtedy??? to samo bunt, z brakiem zrozumienia, ponieważ
sami jeszcze nie wiedzą, co czują. Często się tych odczuć boją, bo dopiero
poznają życie, chcą je poznawać, a nie tylko spełniać oczekiwania innych...
Uczą się każdego dnia, jak ono wygląda, czy chcemy im przekazać,
że polega tylko na spełnianiu oczekiwać, że musi się rozwijać zgodnie z tym, co
przeczytamy w książkach, że już powinien siedzieć, chodzić, śpiewać, wiersze
recytować ??? Czy na każdym kroku muszą odczuwać ograniczenia z naszej strony? I
tylko czujnie odczytywać nasze znaki, by było dobrze.
Przecież ten mały człowiek jest zdeterminowany i pełen pasji
w poznawaniu, nie wręcz zdobywaniu świata. Chce trochę na własną rękę uczyć się
go, a tu z każdej strony pojawiają się restrykcje… I co wtedy czuje … bezsilność…
uczy się, że i tak niczego nie osiągnie, że to co czuje jest mniej ważne, bo
ważniejsze są oczekiwania?
Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora, a rozwój i życie
WYMAGA, czasu i spokoju, zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa. Więc może skupmy się na nas samych, na naszych
potrzebach, odczuciach, a wymagania innych ( często zbędne ) odłóżmy na boczny
tor, przecież one zawsze będą, nie uciekną, a radość z życia, może nam
przelecieć między palcami…
In ciążą. psychika dziecko macierzyństwo mama odprężenie odstresowanie poczucie spokoju pozytywne myślenie psyche psychologia stres zadowolenie
Ty i twoja psychika w ciąży, jak o nią zadbać.
Posted on wtorek, 9 września 2014
Często się zdarza, że będąc w ciąży stajesz nagle na świeczniku rad, porad i wszelkiego rodzaju "cioć dobra rada" i nie masz wpływu na treści, jakimi chcą Cię te "dobre" duszyczki obdarzyć. Sama nie raz słyszałam, a rób tak, bo jak nie to będzie źle... i wiele podobnych wręcz czasami przerażających historii, które tak naprawdę nic nie wnosiły, poza poziomem lęku i niepokoju ,który rósł do granic możliwości...
Co zatem możemy zrobić, żeby nie popaść w panikę
Po pierwsze UNIKAJ ZBĘDNYCH INFORMACJI, ZWŁASZCZA TYCH NIEPRZYJEMNYCH,
- nie słuchaj informacji o powikłaniach, komplikacjach itp., jeśli nic się nie dzieje, nie warto burzyć swojego spokoju na zaś. Fora i internet traktuj troszkę z przymrużeniem oka, i nie chłoń jak gąbka wszystkiego co tak piszą.
Warto też znaleźć sobie, kogoś z kim będziesz mogła te wszystkie informacje omówić lub kogoś, kto będzie wybierał dla Ciebie tylko wartościowe artykuły, zaangażuj, siostrę, mamę, męża, co dwa spojrzenia na sprawę, tym mniejsze prawdopodobieństwo, popadnięcia w zbędną panikę
Po drugie PAMIĘTAJ, ŻE KAŻDE OPISANE BĄDŹ WYPOWIEDZIANE SŁOWO JEST SUBIEKTYWNE,
- czyli nie traktuj wszystkiego zbyt poważnie, zwłaszcza reklam w telewizji, gazetach czy internecie, gdzie obraz ciąży i macierzyństwa obrał tylko jedną stronę medalu, a dokładnie, że wszystko jest idealnie.
Również opowieści koleżanek, babć czy informacje na forach przedstawiają tylko subiektywne odczucia i przeżycia jednostki, Ty nie musisz się czuć tak samo, jak również nie musisz przeżywać tego wszystkiego, co te osoby.
Próbuj zawsze do każdej informacji podchodzić bez emocji, a raczej jakbyś stała z boku i się przysłuchiwała. Warto również czasem daną informację przetworzyć sobie jeszcze raz i zastanowić się, czy to na pewno tak mogło być i czy rzeczywiście dotyczy mojej sytuacji.
Po trzecie ZŁE INFORMACJE NEUTRALIZUJ TYMI DOBRYMI I POZYTYWNYMI,
- czyli kiedy słyszysz, że poród przebiegał ze strasznymi komplikacjami, pomyśl sobie od razu, ale ile porodów przebiega szybko, sprawnie i bez większego wysiłku. Dzięki temu mechanizmowi, poziom lęku nie podniesie się do niewyobrażalnie strasznego, a raczej dojdziesz do wniosku, że bywa różnie i nie ma co się nastawiać na same negatywne okoliczności ( co często może prowadzić do samospełniających się proroctw, czyli nasze oczekiwania dotyczące jakiegoś zdarzenia czy konkretnej sytuacji mogą tak zmieniać nasze zachowanie, że w konsekwencji uzyskujemy to czego oczekiwaliśmy ).
Warto zapisać sobie, gdzieś te zasady i zawsze się do nich odwoływać, kiedy poczujemy, że napływające informacje nie bardzo są zgodne z naszymi odczuciami. Słuchajmy siebie, a nie innych, dzięki temu okres ciąży czy przygotowań do porodu, będzie spokojniejszy bardziej harmonijny i taki jaki sobie zaplanowałyście.
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)


