In dziecko test wozek

Wózek Lionelo Julie– lekka spacerówka nie tylko do miasta.





Zawsze chciałam mieć lekką spacerówkę, taką którą będzie można wszędzie ze sobą zabrać.
Jeszcze pamiętam, jak na Targach w Kielcach zobaczyłam wózek, który można było po złożeniu założyć na ramię, to był mój ideał. I tak się stało, że taki właśnie znalazłam - wózek Julie Lionelo , ten model spełnił moje oczekiwania.
Ale zacznijmy po kolei.
Plusy

Lekki. Tak zdecydowanie to jego największy plus. Posiada ramę wykonana z wysokiej jakości metali, które nie odkształcą się podczas długotrwałego użytkowania. Wózek waży 5,8 kg i w porównaniu z innymi spacerówkami, można to zdecydowanie poczuć. Dzięki takiej wadze jest idealny nie tylko na spacery, ale również na wszelkiego typu wyjazdy.



Torba. W zestawie zajedziemy torbę podróżną, w którą możemy zapakować cały wózek. Brakuje mi tego gadżetu przy innych wózkach.



Składanie. To również kolejny plus tego wózka. Najpierw trzeba nacisnąć guziki po bokach, by opuścić budkę, a potem sięgnąć po pałąk i złożyć wózek. Za nic nie trzeba ciągnąć, co jest na pewno wygodne, a złożony wózek założyć na ramię.



Przenoszenie. tu chyba nie ma wątpliwości wózek po złożeniu zajmuje mało miejsca: 57x48x29 cm.
Dodatkowo, co jest również bardzo ważne złożony wózek potrafi sam stać, co jest przydatne, kiedy mamy mało miejsca do przechowywania, bądź nie mamy gdzie trzymać wózka.
 



Rozkładanie. Też jest bardzo proste, „odpina” się blokadę, prostuje rączkę z budką, a pałąk można powiedzieć, że ciągnie na dół. I to wszystko.

Siedzisko. Jest dość obszerne, jak na taki mały wózek. Zostało odpowiednio zaprojektowane i bez problemu może wozić dziecko aż do maksymalnej wagi 15kg. Siedzisko daje możliwość zmiany kąta oparcia jedną ręką, od pozycji siedzącej do pozycji leżącej – wszystko jednym ruchem,  za pomocą klipsa, który znajduje się z tyłu wózka.



Podnóżek jest regulowany, co daje wiele możliwości ustawiania pozycji dla dziecka.

Pasy bezpieczeństwa. 5-punktowe, zapewniają większe bezpieczeństwo podczas jazdy. Posiadają dodatkowe poduszki, które zwiększają komfort podróży oraz zapobiegają otarciom wrażliwej skóry dziecka. Tak naprawdę łatwo się zapinają i dziadkowie sobie z nimi radzą, co przy innym wózku było nie lada wyzwaniem.



Amortyzowane, gumowe koła. Przednie koła umożliwiają łatwe manewrowanie i większą zwrotność wózka. Amortyzatory znacząco ograniczają wstrząsy podczas jazdy na nierównej nawierzchni. Gumowo-poliuretanowe pokrycie gwarantuje wytrzymałość, stabilność prowadzenia i odporność na zużycie. Mi od razu koła skojarzyły się z jazdą na rolkach, ten sam komfort i odgłos 😊



Kosz na zakupy jak na taki mały wózek jest naprawdę duży. Kosz bez problemu pomieści 3 kilogramy obciążenia.

Ergonomiczna rączka. Wykonana z ekoskóry odpornej na warunki atmosferyczne oraz o odpowiedniej wytrzymałości, pozwalającej na długie użytkowanie. Jest bardzo przyjemna w dotyku, nie ślizga się, a dłonie w czasie użytkowania się nie pocą.



Odchylany i zdejmowany pałąk. Pałąk bezpieczeństwa można szybko odczepić z dowolnej strony i odchylić na bok, aby wygodnie wsadzić czy wysadzić dziecko. Nie ma potrzeby całkowitego zdejmowania pałąka, dzięki czemu oszczędzamy czas.



Materiał. Cały wózek został wykonany z bardzo wytrzymałego na przetarcia i rozciąganie materiału - Eko Len. Jest on przewiewny i ma działanie termoregulujące.

Podręczna kieszonka. Kieszonka umieszczona z tyłu wózka idealnie sprawdza się do przechowania podręcznych akcesoriów dziecka lub portfela czy smartfona rodzica. Zamykana na zamek gwarantuje całkowite bezpieczeństwo. Tego też brakuje mi w innych wózkach.



Daszek z okienkiem. Pozwala na swobodną obserwację dziecka, jest zapinany na zamek. Zapewnia dodatkową wentylację w upalne dni.

Budka jest dość obszerna i zapewnia komfort w czasie jazdy, Chroni przed słońcem, a wykonana z oddychającego materiału, zapewnia odpowiednią termoregulację.

Ocieplacz na nóżki. Pozwoli na korzystanie z wózka nawet w chłodniejsze dni.

Uchwyt na butelkę. Uchwyt bez problemu można odczepić. Pomieści nawet litrową butelkę z napojem lub termos czy bidon. Sam uchwyt dopasowuje się do kształtu butelki i pewnie utrzymuje ją na miejscu.



Moskitiera uszyta jest z przewiewnej siatki obszytej elastyczną tkaniną. Bardzo łatwa w montażu, ściśle przylega do wózka nie pozostawiając wolnej, niezakrytej przestrzeni po bokach.



Prowadzenie. Wózek można powiedzieć, że wręcz płynie i łatwo się podbija. Nawet po naszych polnych drogach daje sobie swobodnie radę. Daje się prowadzić jedną ręką, co jest dla mnie bardzo wygodne.

Hamulec chodzi bardzo lekko, wystarczy nacisnąć nogą i wymaga naciśnięcia przy wyłączaniu.




Plus/Minus

Brak regulacji rączki można by uznać za minus, ale akurat dla mnie średniej wielkości osóbki, jest na dość wygodnym poziomie.

Waga. Dla silniejszych osób przyzwyczajonych do ciężkich wózków, może na początku być za „lekki”, ale to kwestia przestawienia się.




        Więcej informacji znajdziecie tutaj:


Podsumowując

Wózek bardzo lekki, świetnie się prowadzi i idealnie nadaje się na wszelkie wyjazdy. Posiada obszerne siedzisko i dość dużą budkę. Szybko się składa i po złożeniu można założyć go na ramię.
Polecam również do zajrzenia na stronę maluszekwpodrozy.pl  gdzie znajdziecie kompleksową wiedzę na temat bezpieczeństwa podczas podróży z dziećmi – od przygotowań, przez porady zdrowotne, po aspekty prawne.

#maluszekwpodróży to kampania stworzona przez Lionelo. Symbolem akcji jest informacyjna naklejka na szybę.

Więcej informacji o produktach i marce znajdziecie pod linkiem lionelo.com

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In dieta mama soki

Dieta sokowa NUJA



Tak wiele ostatnio słyszy się na temat diet sokowych, zdrowego odżywiania, picia różnych eliksirów młodości. Długo o tym myślałam, jednak karmiąc jeszcze dziecko pomyślałam, że to nie dla mnie. 

A jednak! 

Mino, iż karmiłam piersią waga stanęła w miejscu, a ja czułam się ociężała, zmęczona i potrzebowałam coś z tym zrobić. Z pomocą przyszła 3 dniowa dieta ra NUJA. 

A dlaczego właśnie ta? 

Bo przede wszystkim pozwala oczyścić borganizm z toksyn, a przy małym dziecku, wiadomo nie zawsze jemy zdrowo. Zdarzają się szybkie śmieciowe posiłki, czy całe dnie na kanapkach, by tylko mieć siły i nie marnować czasu... 

Nuja czyli Nowa - Ja, to dieta, która całkowicie oczyszcza jelita i przygotuje nas do właściwego odchudzania i wprowadzenia zdrowych nawyków żywieniowych, czego mi bardzo brakowało. 
Podstawową zasadą tej diety  jest picie soków o stałych porach i wyeliminowanie innego pożywienia, czego się obawiałam przy karmieniu piersią. A naczym polegały moje obawy? Czy wytrzymam na samych sokach. I wiecie, co? Nie było z tym problemu.
Soki maja zastępować posiłki, a nie je uzupełniać. W przypadku odczuwania naprawdę silnego głodu, można sięgnąć po warzywo lub owoc. .

Te 3 dni pozwoliły mojemu organizmowi nabrać tak naprawdę sił, na do dalszego funkcjonowania, a przede wszystkim uzupełnić braki w witaminach i mikroelementach. Po 3 dniach jakby i metabolizm się unormował i ja miałam zdecydowanie więcej energii. 


nuja.pl


A jak wygląda całą dieta? Co dostajesz z zamówieniem?

♡ 18 świeżo wyciskanych soków Nuja
♡ opakowanie termiczne gwarantujące bezpieczną temperaturę wewnątrz opakowania 
♡ chłodzący wkład żelowy
♡ instrukcja obsługi

Tak, razem z zamówieniem dostaje się prostą i czytelną instrukcję obsługi, w której można zapisać dane dotyczące stanu wyjściowego, jak waga, obwód talii, bioder czy samopoczucie.

 Na kolejnych stronach mamy jasną informację jak zacząć, co ile i które soki pić, bo u mnie było ich aż 6 rodzajów.

Dodatkowo na końcu znajduje się 15 dniowy FIT czelendż, który doskonale mobilizuje do ćwiczeń fizycznych w domu. 

Co dała mi ta dieta?

Na pewno wprowadziła zdrowe nawyki na stałe. Zdecydowanie częściej teraz sięgam po soki niż po niezdrowe przekąski, co również zaczęła robić moja Ala, a to jest chyba najlepszy sposób, by jako model uczyć dzieci zdrowego odżywiania. 

Taką dietę należy stosować nie częściej niż raz w miesiącu, a nie rzadziej niż 3, by była efektywna. 

Ja na pewno, jeszcze nie raz sięgnę po te soki, a "Szczęście" i "Piękno" to moje ulubione.









CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

1 Comments

In

W domu żyć sportem? Można!



Pewnie jak większość mam po porodzie, tak samo ja, wcześniej czy później chce wrócić do sylwetki z przed ciąży. Jednym przychodzi to łatwiej innym trudniej, ale nie to jest najważniejsze, przede wszystkim należy to robić z głową i zdrowo. Nie przeforsowywać się już na początku, bo może to przynieść więcej szkody, niż pożytku.

Ja długo szukałam dla siebie jakiegoś zajęcia, jakiejś aktywności ruchowej, dzięki której czułabym się lepiej sama ze sobą, Najpierw miało być bieganie, niestety to chyba nie dla mnie. Później padła myśl, może siłownia, jakiś fitness, ale co z dziećmi, a poza tym tam to przecież rewia mody i super sylwetki. Na samą myśl, jakoś mi się odechciało. Później ćwiczyłam trochę w domu, raz z aplikacją, raz sama sobie wymyślałam ćwiczenia. Ale szczerze po nieprzespanych nocach, karmieniach, obowiązkach w domu, pracy, na aktywność fizyczną jakoś nie miałam już siły.

I tak właśnie zrodził się pomysł, na projekt #fitkura, który możecie zobaczyć na moim Instagramie.

Co to za projekt?


To połączenie obowiązków domowych z ćwiczeniami. Jak dla mnie oszczędność czasu i wygoda, a tego właśnie szukałam.

Dodatkową motywacją była możliwość,  (dzięki uprzejmości Go Sport Polska) testowania wygodnych i naprawdę stylowych ubraniań marki Athlitech.

Po co one, kiedy ćwiczę w domu?

A tak naprawdę czemu nie? Czy wygodne i modne ubrania przeznaczone są tylko na siłownie? Zdecydowanie nie!

Sama byłam zdziwiona, gdy po założeniu nabrałam ochoty na ćwiczenia, a przede wszystkim było mi bardzo wygodnie.

A co testowałam?

Stanik sportowy Athlitech

Jest on niesamowicie wygodny i idealnie podtrzymuje biust podczas ćwiczeń i jazdy konnej. Dla mnie must have zwłaszcza, kiedy jeszcze karmię. Kiedy ćwiczyłam bez niego, naprawdę czułam dyskomfort, co również mnie zniechęcało, a teraz nie ma wymówek.

Dodatkowo oferuje on swobodę ruchów, poprawną postawę podczas aktywności sportowych. Siatka na plecach zapewnia lepszą wentylację, a elastyczna gumka pod biustem z podwójnego materiału nie tylko świetnie wygląda, ale doskonale podtrzymuje biust




Co tu dużo mówić, są naprawdę wygodne i mogłabym w nich chodzić każdego dnia. Idealnie się dopasowują do sylwetki, nie krępują ruchów i mi się naprawdę podobają.



Top damski Athlitech

To aktualnie moja ulubiona koszulka do ćwiczeń, ale i do karmienia. Jest luźna, przewiewna i do tego świetnie się prezentuje. Szarości to moje kolory, więc ja ją naprawdę uwielbiam. Z tyłu materiał zachodzi na siebie, co bardzo fajnie się prezentuje. Myślę, że nie raz mnie w niej zobaczycie.






CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

4 Comments

In dziecko ksiażki mama

Top 5 książek o Mamie na Dzień Mamy




„Mama” to chyba najczęściej wypowiadane słowo w każdym języku. Nie wiem, czy macie tak samo, ale kiedy ja je słyszę, od razu czuję w środku takie miłe ciepło.  
Uwielbiam jak moje dzieci je wypowiadają, chociaż 100 raz w przeciągu 20 minut daje zupełnie inny wydźwięk 😉

Dzisiaj chciałam Wam pokazać zestawienie książek idealnych na Dzień Mamy, właśnie o nich. O naszych superbohaterkach codzienności. O ich super mocach, które ujawniają się tylko wtedy, kiedy stają się mamami.

Ciekawi? To zapraszam.

1. Super M - Dawid Ryski, Wydawnictwo Babaryba



Czy superbohaterów możemy spotkać tylko w bajkach, komiksach lub w filmach? Czasami naprawdę nie trzeba daleko szukać. Bo ktoś taki może być bardzo blisko nas, wręcz na wyciągnięcie ręki...
Ta książka nie tylko pomoże nam w tych poszukiwaniach, ale też pokaże, jakich supermocy możemy się nauczyć! Ta książka pokazuje, że każda Mama jest superbohaterem, a my możemy z tych mocy korzystać.


Książka w bardzo prosty sposób, wręcz obrazowo pokazuje, co każda Mama robi codziennie, jakich super mocy używa, byśmy my byli szczęśliwi.

2. Mama - Delforge Helene, Wydawnictwo Media Rodzina



Mama. Słowo niezwykłe. Wyjątkowe, a zarazem uniwersalne. Jedno słowo, które potrafi wyrazić miłość, czułość, troskę, radość, nadzieję - ale czasem też nieobecność i tęsknotę.


Quentin Gréban stworzył wspaniałą kolekcję portretów matek z różnych epok i stron świata, a Hélène Delforge opatrzyła je pięknymi, poetyckimi tekstami.  Wspaniała książka, która na pewno zachwyci każdą Mamę.

3. Kiedyś - Alison McGhee, Wydawnictwo Mamania



Oszczędna w słowach i wzruszająca książka o miłości macierzyńskiej, która trwa mimo upływu czasu. Pięknie zilustrowana przez Petera H. Reynoldsa, poruszy każde serce, nie tylko dziecięce.


4. Moja mama - Mayana Itoïz, Wydawnictwo Babaryba



Książka Mayany Itoiz pt. MOJA MAMA to wzruszająca opowieść o miłości i wieczornych rytuałach, o wspólnym opowiadaniu bajek, które nie tylko przygotowują do snu, ale też wzmacniają uczuciową wieź między rodzicem a dzieckiem. Dodatkowo może stanowić wspaniały wstęp do wspólnej zabawy z dzieckiem.



5. Jak mama została Indianką - Ulf Stark, Wydawnictwo Zakamarki



Pięknie ilustrowana, ciepła i mądra książka, a przy tym genialnie doprawiona specyficznym dla Ulfa Starka humorem! Historia o małym Ulfie i jego mamie pomoże rodzicom zrozumieć, jak ważne są chwile spędzone z dzieckiem, i że nawet w nawale obowiązków warto sobie czasem pozwolić na odrobinę szaleństwa! Dzieciom natomiast pozwoli spojrzeć na rodziców w zupełnie nowym świetle – bo choć trudno w to uwierzyć, rodzice też kiedyś byli mali!



CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

27 Comments

In dziecko komunia prezent

Najlepsze prezenty na komunię świętą



I przyszedł maj zaczęły się matury, ale również to czas komunii świętych. To bardzo ważne wydarzenie dla całej rodziny.

Dzieci chcą najlepiej się jak do niego przygotować, o czym często słyszę w szkole, a rodzice, no cóż szukają tego idealnego prezentu. To też dla nich wyzwanie.

Sklepy, telewizja bombardują ich setkami najlepszych ofert, często wmawiając, ze bez tego produktu dziecko nie będzie szczęśliwe. Jak się przed tym chronić? Najlepiej słuchać swojej intuicji, a przede wszystkim pociechy. Oczywiście, dzieci też ulegają "presji" tv i często marzą o prezentach po kilka, kilkanaście tysięcy, ale nie dajmy się zwariować.

Nie róbmy z komunii małego wesela, a z prezentów licytacji, kto dał więcej.

Ja doskonale pamiętam swoje prezenty z komunii, magnetofon tak zwany "jamnik" uwaga na 2 kasety, zestaw kaset, medalik czy zegarek. Często jeszcze pojawiał się wśród prezentów rower czy aparat fotograficzny.

A dzisiaj kłady, najlepsze telefony, komputery, drony...

Oczywiście każdy może podarować to, co uważa za najlepsze, ale czy koniecznie musi to pochłonąć większość naszego portfela?

Zobaczcie nasze propozycje:

1. Pamiątki i "Pismo Święte"

Uważam, że te prezenty są zawsze jak najbardziej trafione. Kiedy jednak nie chcemy podarować tylko pamiątki, może ona stanowić dodatek lub część całego prezentu dla dziecka.


1, 2, 3, 4, 5, 6.

2. Elektronika

Te prezenty też zawsze sprawiają dzieciom wiele radości.

1, 2, 3, 4, 5, 6.

3. Pojazdy 

1, 2, 3, 4, 5, 6.

4. Gry

Te prezenty zawsze się sprawdzają.

1, 2, 3, 4, 5, 6.

5. Coś dla małych naukowców i odkrywców


1, 2, 3, 4, 5, 6.

A Wy co dostaliście na komunię?


CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

10 Comments

In

Ubieram się na niebiesko w imię ważnych zmian





2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Z tej okazji, po raz kolejny, Fundacja JiM realizuje ogólnopolską akcję „Polska Na Niebiesko”. Wszystko po to, by przybliżyć Polakom temat autyzmu i zmienić postawy mieszkańców naszego kraju.



Jak pokazały wyniki „Ogólnopolskiego Badania Świadomości Autyzmu” (wyniki tutaj) Polacy mają bardzo pobieżną wiedzę na temat tego zaburzenia. Aż 95% badanych nie potrafi wyjaśnić czym on właściwie jest, a 54% czerpie wiedzę z filmów i seriali. To właśnie niski stan świadomości może generować późniejsze uprzedzenia czy stereotypy.

Celem tegorocznej edycji akcji, realizowanej pod hasłem „Autyzm. Na całe życie” jest uświadamianie odbiorców, że osoby z autyzmem żyją z nim do końca. To nie choroba, którą się leczy, czy stan przejściowy. Dlatego Fundacja JiM w ramach akcji „Polska Na Niebiesko” pragnie zmieniać świadomość Polaków, tłumaczyć czym, tak naprawdę jest autyzm i jak można pomóc osobom z tym zaburzeniem.

Kluczowym elementem akcji jest spot, który ma na celu uwrażliwić odbiorców na problem społeczny związany z autyzmem. Przedstawia historię Emila, osiemnastoletniego chłopaka, którym Fundacja JiM opiekuje się od kilku lat. Emil wkrótce skończy szkołę, nie wiadomo co będzie potem. Jego rodzina to tylko jedna z tysięcy innych potrzebujących pomocy.



Pomóc może każdy… Fundacja JiM przygotowała szereg działań i materiałów edukacyjnych. Mieszkańcy z każdego regionu Polski mogą wydrukować list do władz lokalnych, informujący o idei akcji i zachęcający do współpracy, a także mogą zwrócić się z prośbą o podświetlenie budynku na niebiesko. Ponadto na stronie akcji dostępne są plakaty i ulotki edukacyjne.

Nauczyciele mogą przeprowadzić autorską „Lekcję Autyzm”, z dwoma scenariuszami skierowanymi do dzieci z innych grup wiekowych. Fundacja poinformuje wszystkie placówki edukacyjne w całej Polsce o możliwości zorganizowania takiej sesji dydaktycznej – do akcji zaproszony ponad 30 000 placówek! Wystarczy pobrać materiały dostępne na stronie akcji i wyznaczyć jeden dzień poprzedzający 2 kwietnia, kiedy uczniowie ubiorą się na niebiesko. By ich nagrodzić, tego dnia zostaną zwolnieni z klasówek, kartkówek, odpytywania, a w ramach zajęć przeprowadzona zostanie lekcja tłumacząca czym jest spektrum.

Fotografiami uwieczniającymi inicjatywę można podzielić się bezpośrednio z organizacją (naniebiesko@jim.org). Warto zmienić również zdjęcie w tle na Facebooku (plik dostępny na stronie).

Im więcej osób przyłączy się do akcji, tym większą siłę będą miały realizowane działania! Mocniejszy wydźwięk wpłynie pozytywnie na świadomość społeczeństwa o autyzmie, a to znacząco podniesie jakość życia osób z tym zaburzeniem. Dlatego działania Polaków nie są obojętne i to od nas zależy, czy Polska faktycznie będzie Na Niebiesko.

A jak Ty możesz jeszcze pmóc?

Na dole strony polskananiebisko.pl znajduje się mapka z formularzem – przesyłając swoje dane w jednocześnie zostawiacie się swój niebieski balonik na mapie – przesłaniem akcji jest zrobienie „całej Polski na Niebiesko”.
Za każdy balonik (wypełnienie formularza) sponsor (Westernacher Group) przekazuję 1 zł na diagnozę autyzmu w całej Polsce.

Więcej informacji oraz raport do pobrania znaleźć można na stronie 




CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

8 Comments

In dziecko emocje książki

Nowości książkowe dla dzieci



Ostatnio szukałam ciekawych książek na zajęcia i dzisiaj chcę Wam kilka perełek pokazać


Ta mała różowa książeczka wciąga małych czytelników do aktywnej zabawy, uczy wyrażania i nazywania emocji oraz uwrażliwia na uczucia innych. Pobudza wyobraźnię i okazuje się, że książki też mogą mieć uczucia.
Wspaniale zachęca najmłodsze dzieci do interakcji. 

Niebawem więcej o tej książce na blogu.

Wydawnictwo: Babaryba

Wiek: 2/3+


Prosta i zabawna historia, która wprowadza dzieci w fascynujący język uczuć. Dzieci razem z kolorowym potworem uczą się rozpoznawać i nazywać emocje. W bardzo prosty sposób maluchy mogą uczyć się nazywać emocje, a również rozpoznawać, to co same czują.

Wydawnictwo: Mamania

Wiek: 2/3+


Wyjątkowa książka z pięknymi, całostronicowymi ilustracjami, dzięki której dziecko odkryje niezwykły świat uczuć. Przepiękny i poetycki tekst sprawi, że łatwiej mu będzie zrozumieć emocje, których doświadcza.

Dzięki krótkim, rymowanym tekstom dziecko nie tylko pozna poszczególne emocje, które towarzyszą nam na co dzień, ale też zobaczy, że w sercu jest miejsce na wiele różnych ich odcieni.
W podróży po zakamarkach duszy i serca towarzyszy dziecku mały chłopiec, który pojawia się na każdej stronie książki.

Niebawem więcej o niej na blogu.

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Wiek: 4/5+


Każdego wieczoru przed snem dziecko zaprasza do wspólnej zabawy najważniejszą osobę na świecie... swoją mamę.

Książka Mayany Itoiz pt. MOJA MAMA to wzruszająca opowieść o miłości i wieczornych rytuałach, o wspólnym opowiadaniu bajek, które nie tylko przygotowują do snu, ale też wzmacniają uczuciową wieź między rodzicem a dzieckiem.



Niebawem więcej o tej książce na blogu.

Wydawnictwo: Babaryba

Wiek: 3+





Dzięki te książce dzieci poznają niezwykłą moc słowa dziękuję
Odkryją, jak wiele zawdzięczają swoim najbliższym - rodzicom, dziadkom, rodzeństwu, nauczycielom - i podziękują im w niezapomniany sposób!

W środku znajdują się też zadania do samodzielnego wykonania.

Ta książka zachęca do wejrzenia w głąb siebie, uczy empatii oraz wdzięczności.



Niebawem więcej o tej książce na blogu.

Wydawnictwo: Babaryba

Wiek: 3+

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

9 Comments