In buty dziecko wiosna zima

Idealne buty na zimę


Och czuć już w powietrzu wiosnę, chociaż ostatnich kilka dni  przypomniało nam jeszcze o mroźnej zimie, brr...
Na szczęście ubrania zimowe wciąż wiszą na wieszakach. Śniegowce nadal gotowe są do zabaw w śniegu, chętnie też poskaczą po kałużach, wiec tej zimy wcale się nie boimy.
Ale wiecie co? Nasze buty są "silpro-genialne"! Pewnie zastanawiacie sie dlaczego?



Bo po pierwsze
Dzięki wprowadzeniu technologii SILPRO czyli użyciu jonów nanocząsteczek srebra w strukturze materiału buty te mają moc:
- niszczenia bakterii i grzybów (wlasciwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne),
- neutralizacji nieprzyjemnego zapachu,
- utrzymywania komfortu termicznego ( czyli stałej temperaturay),
- absorpcji wilgoci,



Bo po drugie
Są bardzo ciepłe, bo cieplone od wewnątrz naturalną 100 % owczą wełną, dzieki której buty zachowują zdrowe właściwości higieniczne. 



Po trzecie
posiadają ocieploną wkładką z folii aluminiowej perforowanej, otoczonej od góry i dołu włókniną, dzięki czemu zachowują doskonałe właściwości termoizolacyjne.



Po czwarte
Są MROZOODPORNE, ponieważ ich spód został wykonany ze specjalnego tworzywa TR (termokauczuku) z jonami srebra, który w niskich temperaturach (do -30 stopni) nie zmienia swoich właściwości

Po piąte
Dzięki podeszwie z kauczuku, śniegowce są bezpieczniejsze, ponieważ dają wiekszą przyczepność i chronią przed dostaniem się wilgoci wewnątrz bucików. 



Po szóste
Są wodoodporne, bo posiadają cholewkę wykonaną z wodoodpornego ortalionu ze ściąganym kołnierzem zabezpieczającym przed dostawaniem się wody i śniegu do środka. 



Czy potrzeba więcej punktów? Nie! Mnie to przekonuje, a sama to sprawdziłam z moimi dziećmi. Szaleństw na śniegu nie było końca, a  stopy po zabawie zawsze były suche i ciepłe, ba oni nie chcieli tych butów zdejmować!
Leo biegał w nich po domu, a Ala chodziła w nich do przedszkola, nie chciała zakładać innych! 



Teraz im robi się cieplej wskakujemy w jesienno-wiosenne buty tej firmy, z których również jesteśmy bardzo zadowoleni.

Buty renbut dostępne TUTAJ




CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In

Zabawki, które zajmą Twoje dzieci na długie godziny


Tak, takie zabawki naprawdę istnieją, ale uwaga one do zabawy wciągną też Ciebie.

Często rodzice zastanawiają się i pytają mnie na spotkaniach, jakie zabawki kupić dzieciom, by choć dłużej niż 15 minut się nimi bawiły... , by oni mogli mieć, choć chwilę dla siebie w ciągu dnia.

Rzeczywiście czasem, człowiek się głowi, nakupuje mnóstwo zabawek, a maluch i tak nie chce się nimi bawić. Niestety drodzy rodzice, to właśnie Wy dla dzieci jesteście najważniejsza i najwspanialszą "zabawką" na świecie i cieszcie się z tego póki możecie. Czas niestety pędzi do przodu i za chwilę może się okazać, że ten "maluch" już nie jest taki mały, i że niekoniecznie chce już z nami spędzać czas.


Jeśli jednak myślimy o prezentach, to ja sama lubię kupować takie rzeczy, żeby poza świetną zabawą dla dzieci, były też ciekawe dla mnie. Tak, niestety nie ma chyba nic gorszego, kiedy tylko "udajemy" zabawę z naszymi dziećmi. One są świetnymi obserwatorami i niestety od razu to wyczują, a nasza autentyczność w ich oczach spadnie do zera.

Kiedy już chcemy poświęcić czas dziecku, po prostu całym sobą z nim bądźmy, nie z telefonem w ręku, czy co chwila zerkając na zegarek. Niech to będzie 20 minut świetnej, wspólnej zabawy, niż godzina siedzenia obok dziecka. To dziecko niech, prowadzi nas przez swój świat, niech nam go pokaże, a my bądźmy aktywnymi i autentycznymi uczestnikami tego wszystkiego.

Ja sama bardzo lubię budować z klocków, coś wymyślać, zdecydowanie bardziej wolę taką aktywność niż np: zabawę w dom. Dlatego kiedy przyszła od nas przesyłka ze sklepu Klocku.edu.pl byłam nią zachwycona, ba cała rodzina można powiedzieć zniknęła, pochłonięta zabawą klockami.
Ale nie same klocki tam były.

Od razu w moją uwagę przyciągnęły Tablice magnetyczne MagPad, które pozwalają rysować nawet w ekstremalnych warunkach, co ostatnio Ala testowała, w samochodzie, tramwaju, korytarzu i sali wykładowej.

Te małe i duże tablice ( tak dostępne są w 2 rozmiarach) wspaniale pobudzają wyobraźnię i stymulują koordynację oko-ręka, ćwiczą motorykę małą, czy zdolności manualne.
Dodatkowo dołączone książeczki i kartki z wzorami, stanowią inspirację do tworzenia nowych rysunków. My bardzo lubimy się nimi bawić np.: w  zgadywanie co rysuję, grania w kółko i krzyżyk, czy terapii ręki, którą prowadzę w gabinecie.







Kolejnym elementem przesyłki były rewelacyjne klocki Big Loowi, które dzięki swojemu kształtowi i rozmiarowi oraz połączeniom, pozwalają na świetną już konstrukcyjną zabawę nawet najmłodszym dzieciom. Leo bardzo szybko załapał jak się łączy klocki ze sobą i naprawdę długo się wszyscy razem nimi bawiliśmy. Zestaw ten naprawdę pobudza kreatywne myślenie, a także motorykę małą do pracy. Ala budowała takie rzeczy, że mi wydając się, że jestem osobą dość kreatywną, przy niej niestety poległam. I tak Ala wyczarowała nam ognisko z kiełbaskami, flagę Polski czy galopującego konia.








Na koniec coś, co całkowicie nas wszystkich pochłonęło, na dobre parę godzin, a mianowicie Klocki konstrukcyjne Morphun: Gearphun koła zębate o łańcuchy. Te klocki poza tradycyjnym sposobem łączenia ze sobą, można łączyć również bokiem, co pozwala budować dwu i trzy wymiarowa budowle. Dzięki nim dzieci i dorośli mogą poczuć się jak prawdziwi inżynierowie i zaprojektować np.: mechanizm, który będzie w pełni ruchomy. Powiem szczerze, nie wiem kto bardziej się cieszył, jak nasze koła wprawione w ruch zaczęły się kręcić.

Te klocki to naprawdę rewelacyjny pomysł, na wspólne spędzanie czasu. Ala tworzyłam niesamowite rzeczy, Leo się od niej uczył, starał się naśladować siostrę, a ja mogłam w tym wszystkim uczestniczyć, coś wspaniałego. Zobaczcie sami:












Wszystkie produkty znajdziecie w sklepie


klocki dla dzieci - klocki.edu.pl

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

1 Comments

In

Listopadowe nowości z serii natura




Już nie raz Wam pisałam, że uwielbiam naturalne kosmetyki zarówno dla mnie jak i dla dzieci.

Ostatnio kilka z nich pojawiło się w naszym domu i muszę Wam powiedzieć, że naprawdę mi się spodobały. Mogę je Wam zdecydowanie polecić.



Bardzo zaskoczyła mnie i to pozytywnie Ecodenta czarna pasta do zębów. Ten produkt z węglem aktywnym to świetna alternatywa dla zwykłych past z fluorem. Dodatkowo zawiera naturalne składniki, dzięki czemu mamy gwarancję bezpieczeństwa jej użytkowania. Już niewielka jej ilość pozwala na dokładne wyszorowanie zębów i przestrzeni między zębowych i ja naprawdę widzę efekty już po tygodniu stosowania.

Czarna pasta do zębów pomaga w usunięciu przebarwień, ale także kamienia i płytki nazębnej. Dzięki użytemu w paście składnikowi Teavigo zęby chronione są przed tworzeniem osadu, a po każdym ich myciu pasta pozostawia przyjemne uczucie gładkiej powierzchni szkliwa.

Do kompletu mam jeszcze BIOMIKA czarną szczoteczkę do zębów bambusową, która prezentuje się rewelacyjnie.  Rączka tej szczoteczki została wykonana z bambusa, czyli surowca który jest w pełni biodegradowalny. Szczecina szczoteczki została wykonana z nylonu, bez BPA wolnego od Bisfenolu.

Szczoteczka doskonale czyści zęby i przestrzenie między zębowe, bez podrażniania dziąseł i rysowania szkliwa. Zapewnia kompleksową higienę jamy ustnej i w połączeniu z dobrą pastą do zębów pozwala cieszyć się pięknym, zdrowym uśmiechem.



Do kąpieli zaczęłam używać YOPE żelu pod prysznic Róża - Kadzidłowiec.
Ten naturalny żel pod pryszic Roża i Kadzidłowiec pachnie orientalnie jak klasyczne, luksusowe perfumy.

Żel zawiera polifenole z róży francuskiej, które kwiatom zapewniają świeżość, a skórze nawilżenie oraz regenerację. Ekstrakt z róży poprawia przy tym napięcie skóry i chroni ją przy tym przed działaniem wolnych rodników, działa relaksująco i kojąco. Ekstrakt z kadzidłowca ujędrnia, łagodzi stany zapalne i domyka rozszerzone naczynia krwionośne. Po kąpieli skóra jest pachnąca i gładka, a przy mojej atopowej skórze stany zapalne to niestety norma.



Dla Leo ze względu na bardo wrażliwą skórę zamówiłam pieluszki BAMBO NATURE, które wykonane są w 100% z materiałów ekologicznych. Dzięki zastosowaniu dodatkowych warstw, nowej generacji pieluszka jest bardzo delikatna, miękka i nie podrażnia skóry.

Pieluszki Bambo w przeciwieństwie do zwykłych pieluch są bezpieczne dla Dzieci z Atopowym Zapaleniem Skóry (AZS), bo łagodzą jego objawy.

Zastosowany materiał chłonny oparty jest na bezpiecznej celulozie – w zwykłych pieluchach wytwarza się go z kwasu akrylowego, który podrażnia skórę i nasila rozwój bakterii, więc u nas sprawdzają się idealnie.

Tak samo nie możemy używać chusteczek dostępnych w sklepach, bo bardzo podrażniają nam skórę.

Chusteczki Water Wipes naprawdę została nasączona wodą! Właśnie dlatego jej stosowanie jest bezpieczne, wygodne i nie ma obawy o podrażnienia i reakcje alergiczne skóry.

Wszystkie produkty znajdziecie w sklepie:

A Wy na jakie naturalne nowości ostatnio wpadliście?

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

1 Comments

In dziecko pneumokoki szczepienia

10 czy 13? Którą liczbę wybierasz?




Mam nadzieję, że zaciekawił Was tytuł. A może bardziej zdziwił? 
Ja też miałam zdziwioną minę, kiedy poszłam z Leo do lekarza na szczepienie i usłyszałam, że mam wybierać między 10, a 13 walentą szczepionką przeciwko pneumokokom. Niby od samego początku jako „doświadczony” rodzic, wydawało mi się, że wszystko wiem, że tak naprawdę nic mnie już nie zaskoczy, a tu jednak.

Czułam, że nawaliłam, przecież mam być „idealnym” rodzicem, a tu taka plama…
Niby śledzę na bieżąco wszelkie nowinki odnośnie wychowania, karmienia, rozszerzania diety, zabawek wpływających pozytywnie na rozwój, a tu poczułam bezradność, niewiedzę…

Na szczęście wśród rodziców rośnie świadomość dotycząca szczepień, sami opiekunowie już nie idą z książeczką na szczepienie, bo tak lekarz zapisał, ale posiadają chociaż najmniejszą wiedzę, przeciwko czemu szczepią dziecko, jakie mogą być skutki szczepienia czy nieszczepienia dzieci.

Ja sama nie potrafiłam od razu odpowiedzieć na pytanie i musiałam oczywiście porozmawiać z lekarzem czym tak naprawdę te szczepionki się różnią poza ceną, bo to, że chcę zaszczepić wiedziałam od razu.

Czym są te pneumokoki?

To takie okropne bakterie, które powodują infekcje górnych dróg oddechowych, często zapalenie spojówek czy stawów, zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok, oskrzeli czy płuc, ale także mogą wywołać zapalenie opon mózgowych, sepsę, a nawet śmierć dziecka,

Co ważne nosicielem pneumokoków jest niemal każde dziecko (specjaliści obliczyli, że siedmioro na dziesięcioro przedszkolaków nosi sobie takie bakterie głownie w nosi i gardle).

Pewnie, zaraz pojawi się pytanie, no dobrze tylu jest nosicieli i nic się im nie dzieje, a objawy zakażenia niby typowe dla wieku dziecięcego, to po co szczepić.

Oczywiście decyzja należy do każdego rodzica, ale ja mając w domu malucha, nie wahałam się by zaszczepić, bo nigdy nie wiadomo czy, akurat ta infekcja nie jest spowodowana pneumokokami. A wolę uniknąć nieprzyjemnego chorowania, powikłań czy np.: tzw. inwazyjnej choroby pneumokokowej prowadzącej do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, sepsy czy zapalenia płuc z bakteriemią (zakażenie krwi).

Czy szczepienie jest obowiązkowe?

Teraz tak. Kiedy szczepiłam Ale jeszcze nie było ono obowiązkowe, ale od 2017 roku szczepienia przeciwko pneumokokom są w Polsce obowiązkowe. I tu wielu rodziców pewnie ma wątpliwości, znowu chcą nas zmuszać do czegoś i „faszerwować” nasze dzieci jakimiś bakteriami.

Hmm ja nie wiem czy to faszerowanie, ale skutki nieszczepienia i zagrożenia z tego wynikające, jednak mnie przekonują, by zaszczepić dziecko. Oczywiście, sama czytałam fora, przeglądałam strony ruchów antyszczepionkowych, ale potwierdzone badania mnie przekonały, by zaszczepić dzieci.

I tak patrząc na badania przeprowadzone w Kielcach, gdzie w roku 2006 wprowadzono bezpłatne szczepienia przeciwko pneumokokom, zaobserwowano spadek zachorowań na pneumokokowe zapalenie płuc u dzieci poniżej 2. roku życia aż o 97%, spadek liczby hospitalizacji dzieci do 2. roku życia z powodu zapalenia płuc aż o 60% i zmniejszenie liczby zachorowań na zapalenie ucha środkowego o 85%.

No dobrze, a o co chodzi z tą 10 czy 13-walentą szczepionką?

Obowiązkowa szczepionka przeciwko pneumokokom w prowadzona w 2017 roku w Polsce to PCV-10  ona i jest bezpłatna. Szczepionka ta chroni jedynie przed 10. szczepami pneumokoków. Ministerstwo Zdrowia wybrało taką szczepionkę ze względów ekonomicznych, gdyż jest ona po prostu tańsza.

Rodzice mają jeszcze do wyboru, niestety płatna szczepionkę PVC-13, która chroni przed 13. szczepami bakterii, między innymi przed szczepami 3, 6A i 19A, przed którymi PCV10 ochrony nie daje. Według danych Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) to właśnie te trzy typy bakterii najczęściej występują u dzieci w Polsce, a właśnie te szczepy uważane są za szczególnie groźne dla zdrowia maluchów.

Dodam jeszcze, że na świecie szczepionka 13-walentna stanowi najczęściej stosowany preparat przeciwko pneumokokom– funkcjonuje ona w programach profilaktycznych w 108 krajów.

Dzięki szczepionce "13" możemy również chronić osoby dorosłe bezpośrednio opiekujące się dzieckiem, w tym dziadków, ponieważ ta szczepionka drastycznie zmniejsza nosicielstwo pneumokoków, dzięki czemu ten patogen się nie rozprzestrzenia.
Dlatego po konsultacji z pediatrą, wybraliśmy właśnie 13 walentą szczepionkę.

Na koniec

Oczywiście, każdy ma prawo wyboru czy szczepić i jaką szczepionkę wybrać. Ważne, by przed każdym szczepieniem skonsultować wszelkie wątpliwości, przeciwwskazania, reakcje niepożądane, skład, rodzaj szczepionek czy ilość dawek, a także zbadać stan zdrowia dziecka oraz zgłosić nawet najdrobniejsze objawy, wskazujące na chorobę, by uniknąć niepotrzebnych komplikacji.

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In dziecko test wozek

Wózek Lionelo Julie– lekka spacerówka nie tylko do miasta.





Zawsze chciałam mieć lekką spacerówkę, taką którą będzie można wszędzie ze sobą zabrać.
Jeszcze pamiętam, jak na Targach w Kielcach zobaczyłam wózek, który można było po złożeniu założyć na ramię, to był mój ideał. I tak się stało, że taki właśnie znalazłam - wózek Julie Lionelo , ten model spełnił moje oczekiwania.
Ale zacznijmy po kolei.
Plusy

Lekki. Tak zdecydowanie to jego największy plus. Posiada ramę wykonana z wysokiej jakości metali, które nie odkształcą się podczas długotrwałego użytkowania. Wózek waży 5,8 kg i w porównaniu z innymi spacerówkami, można to zdecydowanie poczuć. Dzięki takiej wadze jest idealny nie tylko na spacery, ale również na wszelkiego typu wyjazdy.



Torba. W zestawie zajedziemy torbę podróżną, w którą możemy zapakować cały wózek. Brakuje mi tego gadżetu przy innych wózkach.



Składanie. To również kolejny plus tego wózka. Najpierw trzeba nacisnąć guziki po bokach, by opuścić budkę, a potem sięgnąć po pałąk i złożyć wózek. Za nic nie trzeba ciągnąć, co jest na pewno wygodne, a złożony wózek założyć na ramię.



Przenoszenie. tu chyba nie ma wątpliwości wózek po złożeniu zajmuje mało miejsca: 57x48x29 cm.
Dodatkowo, co jest również bardzo ważne złożony wózek potrafi sam stać, co jest przydatne, kiedy mamy mało miejsca do przechowywania, bądź nie mamy gdzie trzymać wózka.
 



Rozkładanie. Też jest bardzo proste, „odpina” się blokadę, prostuje rączkę z budką, a pałąk można powiedzieć, że ciągnie na dół. I to wszystko.

Siedzisko. Jest dość obszerne, jak na taki mały wózek. Zostało odpowiednio zaprojektowane i bez problemu może wozić dziecko aż do maksymalnej wagi 15kg. Siedzisko daje możliwość zmiany kąta oparcia jedną ręką, od pozycji siedzącej do pozycji leżącej – wszystko jednym ruchem,  za pomocą klipsa, który znajduje się z tyłu wózka.



Podnóżek jest regulowany, co daje wiele możliwości ustawiania pozycji dla dziecka.

Pasy bezpieczeństwa. 5-punktowe, zapewniają większe bezpieczeństwo podczas jazdy. Posiadają dodatkowe poduszki, które zwiększają komfort podróży oraz zapobiegają otarciom wrażliwej skóry dziecka. Tak naprawdę łatwo się zapinają i dziadkowie sobie z nimi radzą, co przy innym wózku było nie lada wyzwaniem.



Amortyzowane, gumowe koła. Przednie koła umożliwiają łatwe manewrowanie i większą zwrotność wózka. Amortyzatory znacząco ograniczają wstrząsy podczas jazdy na nierównej nawierzchni. Gumowo-poliuretanowe pokrycie gwarantuje wytrzymałość, stabilność prowadzenia i odporność na zużycie. Mi od razu koła skojarzyły się z jazdą na rolkach, ten sam komfort i odgłos 😊



Kosz na zakupy jak na taki mały wózek jest naprawdę duży. Kosz bez problemu pomieści 3 kilogramy obciążenia.

Ergonomiczna rączka. Wykonana z ekoskóry odpornej na warunki atmosferyczne oraz o odpowiedniej wytrzymałości, pozwalającej na długie użytkowanie. Jest bardzo przyjemna w dotyku, nie ślizga się, a dłonie w czasie użytkowania się nie pocą.



Odchylany i zdejmowany pałąk. Pałąk bezpieczeństwa można szybko odczepić z dowolnej strony i odchylić na bok, aby wygodnie wsadzić czy wysadzić dziecko. Nie ma potrzeby całkowitego zdejmowania pałąka, dzięki czemu oszczędzamy czas.



Materiał. Cały wózek został wykonany z bardzo wytrzymałego na przetarcia i rozciąganie materiału - Eko Len. Jest on przewiewny i ma działanie termoregulujące.

Podręczna kieszonka. Kieszonka umieszczona z tyłu wózka idealnie sprawdza się do przechowania podręcznych akcesoriów dziecka lub portfela czy smartfona rodzica. Zamykana na zamek gwarantuje całkowite bezpieczeństwo. Tego też brakuje mi w innych wózkach.



Daszek z okienkiem. Pozwala na swobodną obserwację dziecka, jest zapinany na zamek. Zapewnia dodatkową wentylację w upalne dni.

Budka jest dość obszerna i zapewnia komfort w czasie jazdy, Chroni przed słońcem, a wykonana z oddychającego materiału, zapewnia odpowiednią termoregulację.

Ocieplacz na nóżki. Pozwoli na korzystanie z wózka nawet w chłodniejsze dni.

Uchwyt na butelkę. Uchwyt bez problemu można odczepić. Pomieści nawet litrową butelkę z napojem lub termos czy bidon. Sam uchwyt dopasowuje się do kształtu butelki i pewnie utrzymuje ją na miejscu.



Moskitiera uszyta jest z przewiewnej siatki obszytej elastyczną tkaniną. Bardzo łatwa w montażu, ściśle przylega do wózka nie pozostawiając wolnej, niezakrytej przestrzeni po bokach.



Prowadzenie. Wózek można powiedzieć, że wręcz płynie i łatwo się podbija. Nawet po naszych polnych drogach daje sobie swobodnie radę. Daje się prowadzić jedną ręką, co jest dla mnie bardzo wygodne.

Hamulec chodzi bardzo lekko, wystarczy nacisnąć nogą i wymaga naciśnięcia przy wyłączaniu.




Plus/Minus

Brak regulacji rączki można by uznać za minus, ale akurat dla mnie średniej wielkości osóbki, jest na dość wygodnym poziomie.

Waga. Dla silniejszych osób przyzwyczajonych do ciężkich wózków, może na początku być za „lekki”, ale to kwestia przestawienia się.




        Więcej informacji znajdziecie tutaj:


Podsumowując

Wózek bardzo lekki, świetnie się prowadzi i idealnie nadaje się na wszelkie wyjazdy. Posiada obszerne siedzisko i dość dużą budkę. Szybko się składa i po złożeniu można założyć go na ramię.
Polecam również do zajrzenia na stronę maluszekwpodrozy.pl  gdzie znajdziecie kompleksową wiedzę na temat bezpieczeństwa podczas podróży z dziećmi – od przygotowań, przez porady zdrowotne, po aspekty prawne.

#maluszekwpodróży to kampania stworzona przez Lionelo. Symbolem akcji jest informacyjna naklejka na szybę.

Więcej informacji o produktach i marce znajdziecie pod linkiem lionelo.com

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

1 Comments