In

Majówkowo nadal nam


Majówka i co, i znowu za szybko się skończyła, choć nie ma co ukrywać była baaaardzo intensywna. Najpierw wzruszający ślub, potem cudowne wesele i jeszcze poprawiny, gdzie Lu raczyła nas swoimi zdolnościami tanecznymi oraz niesamowitą umiejętnością froterowania podłogi na kolanach ;)


I tu zaczął się jeszcze bardziej intensywny, no może w większym napięciu czas, ponieważ Lu pojechała do Taty, a Ma próbowała się w tej sytuacji odnaleźć... nawet sam krótki wypad nad morze, wisiał na włosku, bo nerwy i stresy brały górę, ale jednak udało się na chwilę, cudowną chwilę uciec od rzeczywistości.


Zobaczcie sami :



















Zobacz również

4 komentarze:

  1. Ale uwielbiam takie mixy!!! :) i Was tak lubięęę! :) i ważne że chwilę odpoczęłaś należało Ci się!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj udało się, choć nerwy towarzyszyły non stop - to pogoda i morze zrewanżowały ten stres ;)

      Usuń
  2. Fajny mix i to morze <3 A

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)