In dziecko gry zabawa

Cyfrowy detox – gry planszowe – Rok Dobrej Zabawy.


W dzisiejszych czasach dużo uwagi przywiązuje się do nauki tak zwanych kompetencji XXI wieku, wieku pełnego cyfryzacji, technologii i programowania. Oczywiście gry uczące kodowania, wiele wnoszą do rozwoju naszych dzieci, uczą je logicznego myślenia, planowania czy kreatywność, to często jednak są pozbawione kontaktu z drugą osobą.
Nam dorosłym gry planszowe kojarzą się z beztroskim dzieciństwem, kiedy nie mieliśmy do wyboru aż tylu „rozrywek” w telewizji, gier komputerowych czy aplikacji. Ten czas spędzony z rodzicami czy przyjaciółmi był naprawdę wyjątkowy i teraz też chcemy go przybliżyć naszym dzieciom. Gry planszowe znów są w modzie i nie dość, że stanowią wspaniałą rozrywkę, to również wspaniale wpływają na rozwój naszych pociech.
Przede wszystkim odrywają nas od ekranów, z którymi nie da się porozmawiać o problemach, emocjach, czy tak po prostu pośmiać i wyrazić swoje zdanie. Wprowadzają pożądaną interakcję między graczami, wywołują emocje czy konfrontują z uczuciem porażki.

Emocje
Wspólne granie, to nie tylko czas, który spędzamy razem, to również możliwość obserwacji reakcji dziecka przez rodzica i odwrotnie, na różne sytuacje, które mają miejsce podczas rozgrywki. Możemy zobaczyć jak nasze dziecko reaguje na przegraną swoją czy innych osób, jak sobie radzi z trudnymi dla siebie emocjami. To również doskonały wstęp do rozmowy, dlaczego coś go cieszy czy sprawia przykrość, co wtedy czuje. To dobry wstęp do trudnych dialogów o emocjach, ponieważ dziecko samo, czy obserwując nas uczy się jak sobie z nimi radzić.
Kiedy pojawia się złość, co jest zupełnie naturalne w przypadku młodszych dzieci, które słabo sobie jeszcze radzą z niepokojem czy rozczarowaniem, warto wcześniej ustalić zasady i możliwe sposoby odreagowywania złości. Ustalić taki kodeks gracza, który będzie obowiązywał wszystkich członków rodziny, bo przyznajmy szczerze, kiedy i my dorośli wkręcimy się w jakąś grę, też różnie reagujemy na przegraną. W tej sytuacji najlepiej zaproponować dziecku możliwość odreagowania frustracji w inny sposób np.; tupanie, bieganie po pokoju czy ściskanie gumowej piłeczki, które pozwolą rozładować nagromadzone emocje. Oczywiście nie zabraniajmy słownego odreagowywania złości: głośnego „o nieeee” czy „o Matko” itp., nie w tym rzecz, rozmawiajmy, a nie zakazujmy.
W sytuacji wygranej również pamiętajmy, aby ta radość nie przerodziła się w szydzenie czy naśmiewanie z innych graczy. Tu dużo zależy od nas rodziców, w jaki sposób my reagujemy na zwycięstwo i jak odnosimy się do innych. To dobry moment do wzmacniania poczucia własnej wartości dzieci, ale również nauki empatii wobec przegranych graczy. Pamiętajmy, że nasz przykład dotrze do Ciebie szybciej niż tłumaczenie czy słowa.
Zobaczcie w co my lubimy grać:
Gra od Rebel wciągnęła tak naprawdę całą rodzinę. Grają w nią wszyscy, nawet w święta było słychać śmiechy i emocje dzieci podczas toczących się rozgrywek.
A na czym polega? Na szukaniu identycznych rzeczy na okrągłych kartach, dzięki czemu uczy dzieci spostrzegawczości, ale także koncentracji uwagi w dość stresowej sytuacji, co świetnie przyda się w szkole i powiem szczerze, dzieci są niesamowicie spostrzegawcze, przy pierwszej rozgrywce Lu rozłożyła nas na łopatki 😉
W instrukcji znajdziemy 5 wariantów gry, dzięki czemu tak szybko się ona nie znudzi, a dodatkowo dziecko może grać w nią samemu doskonaląc swoje umiejętności.









Gra od Trelf to świetna zabawa dla dużych i małych. Doskonale ćwiczy zdolności manualne, motorykę małą czy umiejętność skupiania uwagi, ale również działania pod presją czasu. Gra jest przeznaczona dla 2-4 graczy dla dzieci od 4 roku życia. Zadaniem graczy jest jak najszybciej umieścić kurczaki na dachu, zanim kurnik wybuchnie i zrzuci wszystkie zwierzaki z dachu.









Gra od Janod dla dzieci od 5 roku życia. Zadaniem gracza jest odgadnięcie którą postać wybrał przeciwnik, osoba, która jako pierwsza odgadnie, wygrywa. Gra świetnie stymuluje wyobraźnię oraz myślenie logiczne i planowanie.
Zestaw zawiera dwustronną planszę o dwóch poziomach trudności, dwa ścieralne flamastry, 2 drewniane podpórki oraz 72 tekturowe karty z postaciami. Gra jest przepięknie wykonana i powiem szczerze, kiedy dzieci zaczynają w nią grać znikają na całe godziny, bo tak je wciąga 😊















Gra od Trefl. Kolejka jest grą planszową opowiadającą o realiach życia codziennego w latach schyłkowego komunizmu w Polsce. Zadanie graczy wydaje się proste - muszą wysłać swoją rodzinę do sklepów na planszy i kupić wszystkie towary z listy zakupów. Problem polega jednak na tym, że półki w pięciu osiedlowych sklepach są puste. W tej realistycznej grze planszowej trzeba nieźle „kombinować”, żeby zdobyć upragniony towar. Gra jest przeznaczona dla dzieci od 12 roku życia, ale i z młodszymi można świetnie bawić się w sklep czy życie w mieście ucząc ich zasad w nim panujących czy poszerzając słownictwo o nowe nie znane im przedmioty











WSZYSTKIE GRY DO NABYCIA W PATATOY.PL

Link

Zobacz również

14 komentarze:

  1. Bardzo lubię grę - kim jestem :) A może warto rownież samemu z dzieckiem zrobić jakąś grę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Kolejkę mam chrapkę od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne gry - a taki cyfrowy detoks przydaje się bardzo nie tylko dzieciom, ale i dorosłym. Dlatego fajnie, że można grać w planszówki całą rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Granie w planszówki itp nie jest wprawdzie ulubioną formą spędzania czasu dla mojej Duśki ale mamy trochę gier i czasem daje się namówić i jest to zazwyczaj mile spędzony czas :-).
    Z tych co pokazałaś posiadamy akurat tylko Dobble ale grałam kiedyś też w Kolejkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam planszówki i wietrzę tylko jakąś okazję, aby w nie grać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad grą Dobble, obawiałam się, że nie damy rady, ale chyba jednak damy. Świetna recenzja, dziękuję za polecenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam produkty firmy Janod i zaciekawiła mnie ta gra. Idę przyjrzeć się jej bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobają mi się te typy. Nie przepadam za graniem w zwyklaki w stylu rzuć kostką i idź pionkiem. Graliśmy sporo, bo córka lubiła, ale chyba na szczęście przyszedł czas na większe urozmaicenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy dobble a pozostałym chyba musze się przyjrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje dzieci grają tylko w takie gry. Na razie odwyku od cyfryzacji nie potrzebują.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie młodsze dzieci (4 i 2 lata), więc inny zestaw mamy. Hitem są Spadające Małpki, bo mogą grać razem oraz Peppa Party firmy Trefl gdzie zamiast kostki jest tarcza z kolorami- akurat do nauki kolorów u prawie 2,5 latki.
    Teraz czekamy na Grzybobranie, następny mam w planie Double akurat by zabrać na wakacje.

    Ogólnie muszę przyznać, że czytam blog od jakiegoś czasu i naprawdę mi się tu podoba.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pracuję w sklepie z zabawkami i jestem pod wrażeniem, że nadal dość spora grupa klientów kupuje gry i puzzle nie tylko dla dzieci, ale i takie rodzinne. Widać, że jest jeszcze w ludziach potrzeba oderwania się od ekranu smartfona czy laptopa :)

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)