Długo i z niecierpliwością czekałam na swoje "Pytaki", nic w
tym dziwnego, bo gra rozchodzi się jak ciepłe bułeczki.
Jednak nadszedł ten dzień i wspólnie naszą rodzinką, mogliśmy zagrać,
bo my w końcu bardzo lubimy grać. Często siadamy wieczorami z Lu, wyciągamy
planszówki i oddajemy się temu przyjemnemu zajęciu, gdzie nic nas nie goni, (ewentualnie
przeciwnik) i kiedy możemy pobyć razem.
A na czym polega gra PYTAKI?
Tak naprawdę wystarczy otworzyć pudełko, w którym znajdziemy
woreczek, budzi on od samego początku, ciekawość najmłodszych, ale nie
ukrywam starszych też. Do niego wrzucamy, aż 96 pytaków – żetonów z pytaniami i
zadaniami, które mogłoby się wydawać, że muszą być proste, bo gra nadaje się
już dla 4-latków.
Niby proste pytania,
a z każdym dowiadujemy się więcej o sobie, o swoich najbliższych.
Czasami naprawdę trzeba się nagłowić, a co najważniejsze zatrzymać na chwilę i
pomyśleć o rzeczach, na które w codziennym pędzie nie zwracamy uwagi: „Jak
można okazać Ci miłość” , „Czy lubisz poranki w Waszej rodzinie? „Co Twoim
zdaniem jest najmilszym zwyczajem Waszej rodziny” i tu często zapadała cisza,
bo czy my mamy zwyczaje, czy któryś z nich mi się podoba, a może wcale nie wiem
co powiedzieć….
Gra wymaga od graczy większego zaangażowania i przemyślanych
odpowiedzi. W bardzo prosty sposób, poprzez zabawę pokazuje nam rodzicom, co w
codziennym dniu gdzieś umyka, a dzieci uczą się mówić o sobie, o rodzinie, o tym
co im się podoba, a co nie.
Ta gra uczy, że nie tylko, ilość, rzeczy
materialne są ważne, ale my, tu i teraz. Pokazuje, że rodzina to coś więcej niż
sami jej członkowie, że są relacje, na które zarówno mali, jak i duzi mogą mieć
wpływ.
W pudełku znajdziemy również karty emocji oraz kostkę z
rysunkami buziek, wyrażającymi różne nastroje, to świetny sposób na naukę rozpoznawania
emocji, nazywania, wyrażania, a także odczytywania stanów emocjonalnych
pozostałych członków rodziny. Każdy gracz nie tylko uczy się rozpoznawać i
nazywać daną emocję, ale również odnosi ją do swojego doświadczenia, o czym tak
naprawdę nie rozmawiamy na co dzień.
Ta gra, powinna znaleźć się w każdym domu, bo daje mam to,
czego nie potrafimy odnaleźć każdego, zwykłego dnia…
Dzieciom pozwala budować bezpieczne i bogate w zrozumienie
więzi rodzinne, a rodzicom ułatwia te trudniejsze rozmowy o emocjach, o
relacjach w rodzinie, które warto już prowadzić od najmłodszych lat z naszymi
pociechami.
Dodatkowo gra jest pozbawiona rywalizacji, a uczy rozmawiać,
niby prosta czynność, ale uczy empatycznej rozmowny, uczy słuchać i wyrażać
siebie, doceniać siebie i innych, o czym też często zapominamy.
Ja osobiście polecam grę każdemu, gram w nią na lekcjach z
dzieciakami, w gabinecie, w domu, wszędzie tam gdzie mamy możliwość budowania
relacji z drugą osobą. A powiem, że chyba nie ma osoby, która nie chciałaby poznać PYATAKÓW!
Pytaki znajdziecie TUTAJ
Rodzinna gra - PYTAKI
Mamailusia
10:19

Mamailusia
Psycholożka i pasjonatka macierzyństwa poprzez zabawę i obcowanie ze zwierzętami. Niespełniona dogoterapeutka, która wciąż czeka, no właśnie na Pana psa. Mama Lusi, z którą codziennie uczy się poznawać świat i odkrywać to, co w nim najlepsze. Najchętniej uciekłaby na wieś, by tam wieść sielankowe życie, choć z drugiej strony w miejscu usiedzieć nie potrafi, bo dusza trenera wciąż pcha ją do działania.
Zobacz również
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
0 komentarze:
Prześlij komentarz
Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)