In dzieci gry zabawki

„Dziecko siedzi mi na głowie”



Tak można powiedzieć, kiedy maluch non stop chce przebywać z mama, tatą, bawić się z nimi. Kiedy nie potrafi choć na chwilę zając się sobą. Jednak z drugiej strony my rodzice często od urodzenia nie dajemy naszym pociechom możliwości nabycia tej ważnej umiejętności, ponieważ trzymamy je pod naszym rodzicielskim kloszem. Chcemy mieć kontrolę nad wszystkim co robią, jak robią, zapominając często o dziecięcej ciekawości, chęci odkrywania świata itp. 

Czemu tak się dzieje? 

Czasem po prostu się boimy o nasze dzieci, aż za bardzo przez co ograniczamy ich naturalną eksplorację świata, zdobywanie nowych doświadczeń, bo tak będzie bezpieczniej.
Z drugiej strony rodzice są dla dziecka najważniejszymi osobami na świecie i niewiele więcej potrzeba maluchom do szczęścia poza ich uwagą i obecnością.

Poza tym trudno od rocznego czy dwuletniego dziecka wymagać godzinnych zabaw w samotności: im młodsze dziecko, tym krócej będzie potrafiło się zająć sobą, ale każdą taką próbę należy doceniać i pokazywać, że samodzielna zabawa też jest fajna.

Jak zachęcać dziecko do zabawy samemu?


Ciekawą propozycję będą na pewno zabawki interaktywne, które poprzez swoje różne funkcje chodzą z maluchami w interakcje, zastępując poniekąd rolę zawsze obecnego rodzica. 
Takie zabawki oddziaływają na dziecko i odwrotnie, dzięki czemu zachęcają nasze pociechy do zabawy nimi.


Wpływają również ja rozwój, ponieważ stymulują nie tylko wzrok, ale często też słuch i dotyk, rozwijają wyobraźnię, kreatywność, logiczne myślenie, zachęcają do poznawania świata, uczenia się nowych słów, poszerzając słownictwo czy zachęcają do aktywności ruchowej. 

Zabawki interaktywne dbają o rozwój naszych dzieci już od pierwszego roku życia. Fakt może są drogie, ale to coś więcej niż zwykła zabawka, a przy ich wyborze powinniśmy się kierować przede wszystkim bezpieczeństwem naszych dzieci i odpowiednim doborem zabawki do wieku i możliwości pociechy.


U nas bardzo sprawdzają się zabawy z Magic Jinn – Zwierzęta firmyDUMEL (tak pamiętajmy, jeszcze przy wyborze o zainteresowaniach dziecka), z którym Lu bawi się w zgadywanie zwierząt.


Oczywiście Lu wymyśla sobie jakiegoś zwierzaka, a zadaniem zabawki jest odgadnięcie o czym ona myśli, poprzez zadawanie różnych pytań.


Dzięki takiej zabawie dzieci rozwijają logiczne myślenie, kreatywność, zdobywają wiedzę na temat różnych zwierząt, wzbogacają słownictwo, a przede wszystkim świetnie się bawią. Ich mina, kiedy Magic Jinn odgaduje wymyślone przez nich zwierzę, jest bezcenna, przecież on czyta w myślach. 

Więcej zabawek znajdziecie na PATATOY.PL


Zobacz również

12 komentarze:

  1. Niestety często to właśnie rodzice nie dają żyć własnym dzieciom. Nie pozwalają im na rozwinięcie skrzydeł - tłamszą je właśnie pod tym kloszem. Dajmy własnym dzieciom poczuć wolność, dajmy im się pobrudzić- ubranka zawsze możemy zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. interaktywne zabawki to świetna sprawa !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta zabawka musi być świetna. Córka jeszcze troszkę za mloda ale może juz niedługo. ...

    OdpowiedzUsuń
  4. A do mnie jakoś nie przemawiają taki gadżety,

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas jako zabawki interaktywne najbardziej sprawdzają się sprzęty domowego użytku - po uprzedniej selekcji tych niebezpiecznych dla małych paluszków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami najlepsze zabawki robi się z niczego i tak kreatywnie zabija nudę

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja dwu miesięczna córeczka już umie się sobą zając, potrafi godzinę oglądać żyrandol albo karuzelke itp Z jednwjbsrronybsiebcieszw i korzystam a ż drugiej źle mi że nie jestem przy niej 28godzin na dobę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamy Jina i jeste rewelacyjny, przy;omniałaś mi by go wyjąć teraz dla Jasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabawki interakcyjne są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziecko często nie umie bawić się samemu bo ciągle słyszy rodzica za plecami. Dajmy dzieciom więcej luzu i nie ograniczajmy ich szczególnie na placu zabaw.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kotek jest ładny i sympatyczny, ale uważam, że najlepszą formą walki z nudą jest kiedy dziecko sobie samo coś wymyśli. Tak od 0: zbuduje, skleci, narysuje. Dla przykładu uwielbiam jak mój Jasiek bawi się w pieczenie muffinków. Robi je z klocków, albo z pluszowych warzyw. Piekarnikiem jest szuflada lub garaż dla samochodów. Wtedy widzę, jakie pokłady wyobraźni w nim drzemią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Często rodzice sami ograniczają malucha w rozwijaniu wyobraźni i kreatywności, a to właśnie one są motorem napędowym zabawy - zwłaszcza tej w pojedynkę. ;) Fakt, zabawki interaktywne czy inne cuda zabawkarskie sa świetnym początkiem by nakłonić dziecko do samodzielnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)