DZIEŃ taki jak ten...

Dziś dzień przemyśleń, zadumy, wspomnień, spotkań z rodziną nad grobami tych, który już odeszli... Dla samej Mamy ciężki dzień, kiedy widzi te wszystkie"szczęśliwe" rodziny, kiedy myśli, że mogło być inaczej... 


Mówią, że każdy zasługuje na szczęście, tylko czasami chyba idzie ono do nas okrężną drogą, a może sami je gubimy, nie wiem...


I w taki dzień, kiedy człowiek sam zmaga się ze swoim życiem, czasami trudno ciągle udawać, że wszystko jest w porządku, że wszystko jest świetnie, uśmiechać się do innych, czasami po prostu brakuje sił... na zmaganie się z codziennością.
Nie mam zamiaru się tu użalać, nawet nie chce, bo wiem, że życie nauczyło mnie i wciąż uczy, że mamy na tyle sił, by sprostać problemom. I chce tą silę ciągle mieć w sobie, nawet w takie dni, jak ten...


My z Lu żyjemy sobie same, nie mamy na co dzień za dużo pomocy ( mówię tu o pomocy przy Małym Łobuziaku) i mimo ciężkich chwil, nie mogę się poddać, nie teraz, nie po tym wszystkim. Moje święta, moje życie i szczęście już śpi, i  to Ono jest najważniejsze, daje mi siłę. Siłę do walki o Nas.


Może nie mamy miliona na koncie i nie zobaczycie u Nas wypasionych zabawek, gadżetów czy ubranek, ale mamy siebie, i tą miłością żyjemy każdego ciężkiego dnia...Nie zobaczycie super zdjęć z wakacji, czy profesjonalnych sesji... po prostu nam na razie to nie dane... ale chcemy pokazać, że mimo wszelkich przeszkód, zakrętów na drodze, można odnaleźć tą szczęśliwą codzienność. Korzystać z tego, co niesie los, co spotykamy na swojej drodze...


Może komuś się to spodoba, odczyta to co chcemy pokazać, a dla Nas to będzie wspaniała pamiątka, Naszych chwil RAZEM !!!









Share this:

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Mam tak samo.... Rodzicow juz nie mam a rodzenstwo daleko.... niby mieszkamy z tzw tatusiem ale to tak jakby go nie bylo, jedynie to ze mamy z czego zyc. Doslownie wszystko musze robic sama, ale juz niebawem jak tylko Wiki bedzie mogla isc do przedszkola a raczej prywatnych opiekunow a ja do pracy zmienimy to. Wole byc sama z moim malym Cudem anizeli z kims z kim I tak sama jestem. Nie jest lekko, czesto ciezko udawac ze jest ok, ale jest dla kogo walczyc :) Takze glowa do gory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane :)

    To się nazywa szczęście mieć taką mame :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Marlena Rzepecka2 listopada 2014 20:44

    "Moje święta, moje życie i szczęście już śpi" - piękniej nie mogłaś tego ująć. Tylko podziwiać takie mamy, jak Ty! Pamiętaj, że dla Lu jesteś całym światem i to że jesteście same tego nie zmieni. Trzymajcie się dziewczyny!!!

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)