Dzieci i psy - jak żyć w zgodzie

Długo się zastanawiałam, czy taka seria postów ma sens, bo przecież wiele już artykułów książek itp, publikacji powstało na ten temat, ale może warto do niego wrócić, tym bardziej, że Ma kiedyś się psami i dogoterapią zajmowała ...


Myślę, że pojawi się kilka części odnoście tego tematu, a może kogoś to zainteresuje :) jak sądzicie?


Swoją przygodę z psami i innymi zwierzakami, poza posiadaniem własnego pupila, zaczęłam w Akademii Zdrowia w Łodzi - gdzie uzyskałam tytuł technika weterynarii ( to też oddzielna historia, bo Ma miała być weterynarzem, ale jakoś nie wyszło... ), zaś dogoterapię uskuteczniała też w Łodzi na oddziele psychiatrycznym dla dzieci... i powiem szczerze, były to cudowne godziny, kiedy te maluchy już w oknach siedziały i czekały na nie, na tą godzinę tylko z tymi czworonogami, które nie pytały czemu tam są , nie osądzały, po prostu były tam dla nich. Niesamowite !!!


trochę wspomnień :)






A dzisiaj kilka powodów dlaczego warto mieć psa:


1 - Pies w dom, zdrowie w dom
tak, to nie żart - badania przeprowadzone przez panią psycholog Dr Deborah Wells, dowodzą, iż osoby posiadające psy mają niższe ciśnienie krwi oraz niższy poziom cholesterolu, są sprawniejsze fizycznie i częściej uprawiają rożne sporty - fakt sam spacer z psem to czysta przyjemność.


2 - Sama obecność psa wpływa na lepsze radzenie sobie ze stresem w sytuacjach kryzysowych u dzieci i młodzieży ( jak problemy w szkole, rozwód rodziców )


3 - Badania dowodzą ( i nadal są prowadzone ) iż psy to świetne antydepresanty, jak również kontakt z czworonogiem pozwala lepiej rozpoznać własne zachowania,  czy własne doznania.


4 - Głaskanie psa (czy kota) nie tylko jest jedną z technik relaksacji , ale również powoduje obniżenie ciśnienia krwi.


5 - Posiadanie psa wpływa pozytywnie na rozwijanie przez dzieci umiejętności społecznych, większą empatię,  takie dzieci lepiej mówią, mają lepszą koordynację ruchową oraz większą wiarę w siebie.


6 - Pies sprawia, że częściej się uśmiechamy :)


7 - Wychowywanie się z psem sprawia, iż zmniejsza się ryzyko wystąpienia alergii u dzieci. 

 







Share this:

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. Dla mnie nasz jimmi jest jak moje drugie dziecko a dla Kuby jak przyjaciel..i nie wyobrażam sobie życia bez niego.. zresztą u mnie w domu rodzinnym przez kilkanaście lat było 4 psy i każde inne a kochane tak samo i rozpieszczane jeszcze bardziej!:D
    uważam że dziecko wychowuje się lepiej z psem ;) choć pewnie wiele osób uzna że to niezdrowo ..ale każdy ma swoje teorie na ten temat ;)) które rzecz jasna szanuję!;)) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście każdy dokonuje wyboru :) Lu od powrotu ze szpitala mieszkała z psem i królikiem ;) i tez było wesoło, a co ona teraz z Akordem robi i skąd te pomysły to ja nie wiem, że on ma cierpliwość do niej ;)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. My niestety nie mamy warunków na pieska, ale dzieciaki mają kontakt z psami kilka razy w tygodniu u babci. :) W domu mamy kotka i chomika :)

    pozdrawiam

    Ola z http://wokoldzieci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super :) kociaki tez są świetne :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  3. My kiedy mieszkaliśmy jeszcze w Polsce mieliśmy maltańczyka, naszego ukochanego psiaka. Niestety z powodu wyjazdu został u moich rodziców, do których był wcześniej przyzwyczajony. Tęsknimy, a najbardziej Barti. I za każdym razem kiedy jesteśmy w PL, ich zabawom nie ma końca :) Uwielbiają się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, świetnie że mieliście go gdzie zostawić, Nasz też u dziadków, bo nie dałabym sama rady z Lu i psem, ale myślę jeszcze troszkę i może to zmienimy :)

      Usuń
  4. ja kiedyś miałam rudą spalnielkę ,która początkowo była moim ukochanym psem .jednak potem zamieniła życie całej mojej rodziny w koszmar .zrobiła się strasznie złośliwa i fałszywa ,popadła w urojoną ciążę .gryzła nam fotele i kanapy .jeśli była przykładowo u mnie na kolanach ,to już nikt nie mógł do mnie w ogóle podejść ,bo gryzła strasznie .po pięciu minutach dla przykładu siadała przy mojej mamie i wtedy jej nikt nie mógł ruszyć .oddaliśmy ją znajomym ,którzy mają spore podwórko .
    i z perspektywy czasu cieszę się ,że tak się stało ,bo wiem ,że była na tyle złośliwa ,że nie dałaby Kubie spokojnie żyć i i tak musielibyśmy ją oddać .wiem też ,że nie będę miała psa ,mamy małe 2-pokojowe mieszkanie w bloku na trzecim piętrze ..nigdy więcej . ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, posiadanie psa to musi być przemyślana decyzja i odpowiednie warunki dla zarówno dla właściciela, jak i psa :) dobrze, że nikomu nic się nie stało i obie strony wyszły z sytuacji zadowolone ;)

      Usuń
  5. U nas jest pies gość - jamnik mimi :) Jak rodzice wyjeżdżają to zostaje u mnie pod opieką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, u Nas też mamy częstego gościa Akorda :)

      Usuń
  6. U mnie w domu mieszka pies. Foxterier- Sonia. Dla mnie to członek rodziny i przyjaciel. Ma anielską cierpliwość, czasem jest wręcz gamoniowata:) Ale tak- potwierdzam!! Moje dziecko uczy się przy psie delikatności (zwłaszcza gdy gania za nią z garczkiem), szybkości( gdy próbuję złapać ją za ogon a Sonia ucieka), odpowiedzialności (już teraz wie, że z piesiem trzeba iść na spacer). No i pierwsze zdanie Nikosi jest związane z psem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super :) oj tak za zwinność i szybkość najlepsza nauka z pupilem zwłaszcza uciekającym, ;) i odpowiedzialność również piesek, musi jeść, pić i na spacerek wychodzić :)

      Usuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)