In mysl psyche

Zmiana priorytetów

Kiedyś myślałam, że dziecko tak naprawdę nie zmienia człowieka, że opieka zajmowanie się nim jest tak wbudowanie z naturę ludzką, że  nie potrzeba się nad tym w ogóle zastanawiać. Człowiek po przyjęciu nowej roli, będzie funkcjonował tak samo, miał takie same potrzeby, zainteresowania, priorytety, tylko to wszystkio będzie dzielił z dzieckiem... i tu duże zderzenie z rzeczywistością.


Może nie dramatyczne, ale zmiany są. Kiedyś coś, co było pasją dawało przyjemność, po pojawieniu się Lu odeszło tak naprawdę w zapomnienie i już nie sprawia takiej radości jak kiedyś, pojawiły się inne priorytety, inne potrzeby, może nawet narodziła się inna osoba...

Tak naprawdę nie wiem kiedy to się stało, ale zaczynam (może dopiero teraz) dostrzegać zmiany, w sobie w Naszym egzystowaniu... już ten okres, to życie z przed ciąży odeszło w zapomnienie, pojawiło się nowe z nią na czele. Może poniekąd ona zawładnęła moim światem, może świat z nią stał się tym do czego tak naprawdę się dąży przez cały życie. Nie wiem, ale jedno jest pewne wszystko zostało podporządkowane tej małej osóbce ( często krzycząco - wyjąco - marudzącej ), ale czy chce się to zmienić NIE !!!


Nic nie daje takiej siły napędowej jak ONA, nawet człowiek sam nie wiem ile pokładów energii w sobie nosi, dopóki nie będzie miał ich tak naprawdę dla kogo wykorzystać. I mimo, iż czasami bywa ciężko, wiem że wiele zawdzięczam właśnie jej - tej wesołej, rozkapryszonej dwulatce. 


Zobacz również

9 komentarze:

  1. Masz dziecko...nie potrzebujesz już takiej ilości snu jak wcześniej...stare ciuchy nagle stają się najpiękniejszymi...pijesz dużo kawy (ja nie piję mam wysokie ciśnienie a moja córka i partner mi je ciągle podnoszą :P) zjadasz zimne obiady...ale nie zamieniłabym tego nigdy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku - "narodziła się inna osoba" :D Bardzo mi to dopowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak jest, aż czasami sama się temu wszystkiemu dziwię :)

      Usuń
    2. Ja jestem bardziej skupiona, dokładnie wiem czego chcę i mam mnóstwo energii. Pomijam wszelkie bzdetki i bzdeciki - w ogóle nie zawracam sobie tym głowy. Ciastka z kremem też sobie nie odmówię :) Spalam w trakcie samolocików ;)

      Usuń
    3. właśnie, właśnie, pierdołami człowiek przestaje się zajmować, a w końcu dostrzega życie ;)
      a i o dietę i fitness nie trzeba dbać ;) bo Lu jak nie obje, to się człowiek za nią nabiega ;)

      Usuń
  3. Myślachowice
    Zgodzę się z Twoimi wywodami ale radość większą niż wszystkie daje ci dziecko.
    Z drugiej strony, małe dziecko mały problem a większe dziecko większy problem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś myślałam tak jak Ty. A teraz jestem w ciąży i już wszystko się zmienia. Trochę się tych zmian obawiam, a jednocześnie nie mogę się doczekać poznawania od nowa samej siebie, w zupełnie innej roli :)

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)