Przyszła zima, za którą tak naprawdę nie przepadam, ale widząc radość Lu, też odnajduję drogę, by ją pokochać. Te spacery, te szaleństwa na śniegu, śmiech szczęśliwego dziecka, czego chcieć więcej.
Dla mnie to idealny sposób na wspólne spędzanie czasu, właśnie o tej porze roku i oczywiście jak jest śnieg.
Ale beztroskich zabaw na tym bajecznym puchu by nie było, gdyby nie odpowiednie ubranie, tym bardziej, że Lu to od razu się w nim turla, jakoś siła grawitacji w czasie zimy działa na nią silniej ;)
Dlatego podstawa to rękawiczki, czapa, szalik, ale i nie przemakalne buty, a takie właśnie są PRIMIGI wykonane z czarnej skóry zamszowej, a dzięki membranie Gore-Tex są całkowicie odporne na wodę. Dodatkowo ciepłe spodnie i kurtka.
Ale kiedy już jesteśmy przy zimie, ( i wcześniej jesieni ) to my jakoś automatycznie przerzucamy się na czarny kolor, jakoś podświadomie, wybieramy ciemne kolory.
Wy też tak macie?
fajne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTeż nie przepadam za zimą, ale czego nie robi się dla dzieciaków :)i widzę, że Twoja córka trenuje karate, moja uwielbia! :)
OdpowiedzUsuń