Slippers Family - kapcie do zadań specjalnych


Tych kapci chyba już nikomu nie trzeba przedstawiać. 
Już raz gościły na Naszym blogu o TUTAJ , mowa oczywiście o nowym już znanym nam gatunku - Slippers Family

I nie będziemy ponownie wymieniać ich zalet jak: twardy zapiętek, idealnie wyprofilowana wkładka, kauczukowa podeszwa czy obcas Thomasa o tym poczytać możecie w Naszym pierwszym wpisie TU

Dzisiaj powiemy Wam PRAWDĘ jak to z nimi jest !

Tak, próbowałyśmy szukać innych, gatunków, poznawać nowe, nieznane nam jeszcze światy kapci "idealnych", ale wszelkie wycieczki czy to sklepowe czy internetowe kończyły się fiaskiem. One okazały się dla Nas najlepsze, dlatego zamieszkała z nami kolejna odmiana - tym razem niedźwiedzie, ale nie martwcie się mają swoją treserkę, więc są łagodne, jak dwa małe baranki. 

Ale wracając do tematu: Lu biega w nich do żłobka nieustannie od maja-czerwca i co?

hmm.. no nic

- kapcie całe, w stanie idealnym, nawet po praniu nic się z nimi nie stało
- brzydkiego zapachu, po bieganiu parę godzin dziennie, nawet w upalne dni - BRAK
- stópki rozwijają się nam prawidłowo
- płaskostopie - BRAK
- poślizgi, upadki, nawet w warunkach ekstremalnych - nie odnotowane
- ale to nic dla Was przetestowałyśmy je w sali zabaw, gdzie szaleństw, biegania i podskoków nie było końca - i co znowu Nas nie zawiodły - spisały się wręcz idealnie!

Zobaczcie sami:


























Share this:

, , , , , , , ,

CONVERSATION

4 komentarze:

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)