Odkryte w styczniu



Początek roku, to chyba dobry moment na zmiany, a może niekoniecznie wielkie zmiany, a zrobienie kroku na przód bądź w końcu dokończenie tego, co się zaczęło. 
My zrobiłyśmy jedno i drugie. Zaczęłyśmy od tego, co mamy wokół siebie. Ma zadała sobie pytanie czego tak naprawdę chce, co przydałoby się zmienić, by poczuć, to przyjemne uczucie ładu i spełnienia. Wiecie o czym mówię? Pewnie wielu Wam skorzy się to z popularnym ostatnio hygge - czyli duńską sztuką szczęścia i po części ma rację. Wszyscy na swój sposób rozpoznajemy uczucie hygge. Zamknij oczy i pomyśl, co ostatnio sprawiło Ci radość, poczułeś ciepło i się zatraciłeś w chwili.  Wieczór z ulubioną książką pod kocem, światło świec, czy wspólny posiłek przygotowany razem z dziećmi. Hmm pewnie uśmiech pojawił się na Twoje twarzy... u mnie też. 
Tak odkryłam hygge i zaczytuje się w tych książkach, one pozwalają mi zwolnić, skupić się na tu i teraz. A jak padło słowo zwolnić, to nie może tu zabraknąć kolejnej pozycji, po którą sięgam bardzo często: „Slow life”, to ona pokazała mi jak żyć, może dość banalne, ale pozwoliła sięgnąć głębiej, nie to wypada robić by, być modnym, a skupić się na sobie i swoich często zakopanych marzeniach, przyjemnościach czy zwykłych rzeczach, na które codzienne pogoń nie dawała nam czasu.



Jak już jesteśmy przy przyjemnościach, hygge, to czas na dodatki wokół nas, które ten stan ciepła i radości nam wprowadzają. I tak szukając koca idealnego, bo przecież jak tu czytać książki bez niego, odkryłam piękne miejsce z duszą. Gdzie zachwycając się „zwykłym” kocem, pledem, czy pufą nie musimy od razu płakać, że nas po prostu na to nie stać. Te ręcznie wykonane produkty, nie dość, że aż krzyczą do nas, to mają naprawdę przystępne ceny i tak oto stałyśmy się posiadaczkami koca/ pledu i kocyka dla dzieci. Koniecznie tak zajrzyjcie.



Ach jeszcze bym zapomniała, kiedy tak powoli wkrada się do nas ten styl skandynawski, to zawsze chciałam w pokoju Lu mieć te piękne półeczki na książki, choć za każdym podejściem cena zakupu mnie niestety mnie powstrzymywała przed ich nabyciem. I tak cierpliwie czekając i szukając, czegoś dla nas, wpadłyśmy o tutaj

Półeczki w stylu skandynawskim od 27 pln, my zamówiłyśmy o takie szare:


No dobrze tyle z rzeczy dość materialnych teraz coś dla siebie. Zawsze się fascynowałam tymi wszystkimi, pięknymi plakatami w pokojach dzieci, czy stylowych karteczkach, a przede wszystkim tymi zgrabnymi napisami. I tak rozpoczęła się moja przygoda z kaligrafią. Nie mogę kupić, hmm to sama zrobię i już pierwszy plakat czeka na swojego właściciela. Fakt jeszcze długa droga przede mną, ale dla przyjemności i takiego efektu, warto dać z siebie coś więcej.

Zestawy do kupienie Frannys.pl



I na koniec w styczniowych odkryciach znalazło się jeszcze wyjątkowe miejsce, pełne barw i inspiracji. Pracownia ceramiczna, gdzie Lu w bardzo miłej atmosferze, daje upust swojej fantazji i zdolnościom manualnym. Ja sama tam przebywając mam ochotę rzuć się w wir twórczej pracy i wyczarować takie cuda do domu. Kto wie, może niedługo się odważę i sama zacznę coś lepić, bo tam nie da się spokojnie usiedzieć w miejscu, tam chce się tworzyć.



I jak Wam się podobają nasze odkrycia? A Wy może nam coś ciekawego polecicie?

Share this:

, , , , , , , , ,

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Wow półeczki za 27 zł? Akurat będziemy urządzać pokój dla córki i coś takiego by nam się przydało ;) Plus zazdroszczę zajęć z ceramiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęcia polecamy, choć i w domu z ceramiką można się świetnie bawić :)

      Usuń
  2. koce wyglądają rewelacyjnie! Ja też ostatnio chcę się uskandynawić wnętrzarsko :) zmieniam kolory na lagodniejsze, dodaje więcej dodatków... muszę popatrzeć na te koce, pasowały by idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ceny są naprawdę przystępne. Na stronie też można znaleźć inne ciekawe produkty

      Usuń
  3. Pracownia ceramiczna brzmi świetnie! W przedszkolu organizowano naszym chłopakom zajęcia z ceramiki i pamiętam, że byli zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas właśnie od tego się zaczęło. Ale można już w domu bawić się kołem garncarskim i tworzyć piękne przedmioty

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o półeczki - większość mam kupuje zwykłe półki na przyprawy w IKEI i maluje je na kolor, który im odpowiada :) Oszczędność i duma z DIY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście, a nawet byłam ostatnio w Ikei i nie wpadłam na to :)

      Usuń
  5. Hygge - ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szukam półek na książki, ale chciałabym takie białe, może w kształcie chmurek, musze sie ogarnąć i zamówić.

    OdpowiedzUsuń

Jak masz ochotę pozostaw nam coś od siebie:)