Lato, ach lato czemu odchodzisz, kiedy tak Cię uwielbiamy?! Niestety czasu nie da się zatrzymać, choć bardzo byśmy chcieli, jesień już przyszła i zrobiło się zimno, a jeszcze tak niedawno wylegiwałyśmy się w parku na kocyku. Uwielbiamy ten czas, kiedy tak naprawdę łapiemy każdą chwilę razem, jesteśmy tylko my, słońce i wspólne zabawy. Razem czytamy, wygłupiamy się, wymyślamy historie,czy po prostu ładujemy akumulatory w parku. Zabieramy ze sobą ciekawą książkę z Krecikiem, która pochłania nas całkowicie. Kolorowego uroczego króliczka , którego chce się tulić i tulić, bo taki on miękki, i czerpiemy, czerpiemy całymi garściami ostatnie promienie słońca. Czujecie to ciepło na samą myśl??? Oj lato już na ciebie czekamy!
Stoi na stacji lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa - Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Buch - jak gorąco! Uch - jak gorąco! Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco! Już ledwo sapie, już ledwo zipie, A jeszcze palacz węgiel w nią sypie. Wagony do niej podoczepiali Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali, I pełno ludzi w każdym wagonie, A w jednym krowy, a w drugim konie, A w trzecim siedzą same grubasy, Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy. A czwarty wagon pełen bananów, A w piątym stoi sześć fortepianów, W szóstym armata, o! jaka wielka! Pod każdym kołem żelazna belka! W siódmym dębowe stoły i szafy, W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy, W dziewiątym - same tuczone świnie, W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie, A tych wagonów jest ze czterdzieści, Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło tysiąc atletów I każdy zjadłby tysiąc kotletów, I każdy nie wiem jak się natężał, To nie udźwigną - taki to ciężar!
Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch!
Najpierw powoli jak żółw ociężale Ruszyła maszyna po szynach ospale. Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci się koło za kołem, I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej, I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po torze, po torze, po torze, przez most, Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas, Do taktu turkoce i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to, Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jak gdyby to była piłeczka, nie stal, Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana, Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.
A skądże to, jakże to, czemu tak gna? A co to to, co to to, kto to tak pcha? Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch? To para gorąca wprawiła to w ruch, To para, co z kotła rurami do tłoków, A tłoki kołami ruszają z dwóch boków I gnają, i pchają, i pociąg się toczy, Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,, I koła turkocą, i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...
Od kiedy Lu go pierwszy raz usłyszała, cięgle go powtarzała, oczywiście po swojemu, ale i tak byłam pełna podziwu ile potrafi zapamiętać.
Motyw lokomotywy wszędzie nam towarzyszył w bajkach TV, zabawkach aż w końcu piękna "Lokomotywa" dotarła do nas w postaci lnianego kocyka i podusi od Fabulo
A tam Tuwim rozgościł nie na dobre, można go spotkać na przywieszkach, przytulankach, kocykach i poduszeczkach.
Polskie bajki, wierszyki dostały "nowe życie" często już zapomniane, na nowo mogą zagościć w naszych domach i bawić, uczyć kolejne pokolenia.
Bo kto nie kocha Brzechwy i Tuwima?
Dziadek z wnuczką, mama z synem od lat wszędzie słychać piękne polskie wiersze, a przytulanki, czy kocyki sprawiają, że dzieci poza literaturą mogą z nimi obcować każdego dnia.
Wspólne czytanie, będzie o wiele przyjemniejsze kiedy bohater będzie obok nas, kiedy otuli nas ciepłym kocykiem lub przytuli w postaci przytulanki.
Dzięki takim zabawom nie tylko wzbogacamy język naszych maluszków, rozwijamy wyobraźnię, ale również przekazujemy to co najważniejsze, miłość do czytania, pięknej literatury - uczymy pozytywnych wzorców.
U nas Pan Tuwim zagościł na dobre
Na dole czeka niespodzianka!
Na stronie Fabulo.pl czeka na Was niespodzianka RABAT 10%
na hasło: mamailusia
ale to nie wszystko, niebawem pojawi się konkurs, gdzie do wygrania będą te wspaniałe produkty!
Psycholożka i pasjonatka macierzyństwa poprzez zabawę i obcowanie ze zwierzętami. Niespełniona dogoterapeutka, która wciąż czeka, no właśnie na Pana psa. Mama Lusi, z którą codziennie uczy się poznawać świat i odkrywać to, co w nim najlepsze. Najchętniej uciekłaby na wieś, by tam wieść sielankowe życie, choć z drugiej strony w miejscu usiedzieć nie potrafi, bo dusza trenera wciąż pcha ją do działania.