-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

In dzieci mama praca praca w domu witaminy zdrowie

Pracujesz zdalnie i bawisz się z dziećmi?


No tak, może trochę przewrotny tytuł, ale w większości domów aktualnie tak to wygląda. Ja pisząc właśnie ten post, buduję w międzyczasie tor dla autek i karmię Leo…. Niestety, a może stety człowiek do wielozadaniowości się już przyzwyczaił.

Jednak realia wyglądają troszkę inaczej. Oczywiście fajne jest to, że wstajesz z łóżka, robisz krok i jesteś w pracy, ale o wiele trudniej się zmobilizować i skoncentrować na konkretnym zadaniu, zwłaszcza gdy w koło biegają dzieci, a słowo „mama” słyszysz średnio 60 razy na minutę 😉


Idąc do pracy, koncentrujesz się na konkretnych zadaniach i nastawiasz się na pracę można powiedzieć w jednym zakresie, zaś w domu, zwłaszcza kiedy pracujesz z dziećmi, masz jeszcze inne zakresy i tysiąc obowiązków, a tyle samo czasu (choć często mniej) niż wychodząc do pracy na etat. 

Bo tak, tu sterta naczyń, tam pranie wysypuje się z łazienki, dzieci mają tysiąc problemów, trudności, czekają głodne, spragnione bliskości i zabawy. A Ty jesteś jedna. Ty, Twoje dwie ręce i dobra organizacja, by z czasem nie zwariować.

Dlatego ważna jest dobra organizacja!

No może nie zawsze wychodzi z tą organizacją tak jak sobie zaplanujemy, ale dobrze w ogóle mieć jakieś ramy pracy.



Po pierwsze – sprawdź sama ze sobą, ile czasu możesz codziennie tak naprawdę przeznaczyć na pracę. Mogą to być bloki 5/10/15 minutowe. Ja często sobie wypisuję, co w tak krótkim czasie mogę zrobić, a uwierz… można wiele zrobić! Można odpisać na maile, sprawdzić powiadomienia, przejrzeć kalendarz, stworzyć i prześledzić listę „to do”, zamiast gapić się na fb czy inne media społecznościowe.

Po drugie - wyłączenie FB, Messengera, kiedy to możliwe. Tak, tak to one zabierają nam czas na pracę. Kiedyś sama to zmierzyłam i na media społecznościowe traciłam średnio 2 godziny dziennie, a ten czas mogłam spokojnie przeznaczyć na pracę, czy na napisanie posta na bloga.



Po trzecie – wyznaczanie celów.   Ja codziennie wyznaczam sobie cele, ale takie, które mogę zrealizować. Nie wypisuję, że zdobędę Mont Everest Internetów w tydzień, bo jak tak się nie stanie to odczuję rozczarowanie i spadek motywacji.  Siadam z kartką i piszę, co konkretnie chcę dzisiaj zrobić. Ok: zdjęcia na bloga, pisma do pracy, opracować karty dla dzieci. Wypisuję same konkrety, które po kolei realizuję. To zdecydowanie ułatwia i systematyzuje pracę.

Po czwarte – witaminowe uzupełnianie braków i dawka energii
Ja w aktualnej sytuacji nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez kawy i uzupełniania witamin oraz soli mineralnych.



Kiedy potrzebuję szybkiej dawki energii, często sięgam po wsparcie, w postaci PLUSSSZ ACTIVE 100% ENERGY COMPLEX, suplementu diety, który zawiera ekstrakty roślinne pochodzenia naturalnego bez dodatku cukru!



Ten produkt zawiera coś, co się nazywa adaptogeny, czyli nietoksyczne rośliny, charakteryzujące się specyficznym wpływem na ludzkie ciało i umysł. Nadrzędną właściwością wszystkich adaptogenów jest niwelowanie skutków stresu oraz adaptacja organizmu do niesprzyjających warunków zewnętrznych. Do adaptogenów w PLUSSSZ ACTIVE 100% ENERGY COMPLEX należą ekstrakty z guarany, bakopy i yerba mate. Guarana pomaga zwiększyć zdolność organizmu do wysiłku fizycznego i umysłowego. Z kolei bakopa drobnolistna, od tysięcy lat stosowana w naturalnej medycynie Wschodu, pozytywnie wpływa na pamięć i koncentrację. I wreszcie, popularny ostrokrzew paragwajski – yerba mate – zwiększa naszą czujność. Ponadto suplement PLUSSSZ ACTIVE 100% ENERGY COMPLEX zawiera kofeinę – która wspólnie z adaptogenami pomaga poprawić koncentrację – a także magnez oraz kompleks witamin.



Sięgam po niego za każdym razem, gdy wiem, że czeka mnie sporo pracy czy jestem zmęczona.

Po piąte – zbawienne przerwy – kiedy czujesz, że Ci nie idzie, nie rób niczego na siłę! Stracisz więcej czasu niż Ci się wydaje. Taka mała przerwa z korzyścią wpłynie na Twoją wydajność, a także zadowolenie domowników. I najważniejsze! Nagradzajmy się! Bo praca w domu, to nie lada wyzwanie!



A Ty jak radzisz sobie z pracą w domu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In blogowanie praca wiara

Blogowanie






Tak odsunęłam się na troszkę z blogowego świata, i jakoś nie czuję, tego nacisku, że trzeba coś napisać, bo wypada, bo żeby licznik się przesuwał coraz wyżej i wyżej...
Chyba doszłam do tego momentu, że już nie muszę nikomu niczego udowadniać, być wszędzie, pisać o tym co modne, w sumie to akurat rzadko wpływało na tematykę postów. Ale być, pisać, by tylko się pokazać tu czy tu...
Chcę iść w troszkę chyba inną stronę, ( ale oczywiście blog będzie nadal ) może wpisy nie będą się już pojawiały z taką częstotliwością jak wcześniej, ale będą.

Pojawiło się parę możliwości, innych miejsc do pisania, rozwoju, działania i chce się im poświęcić, ale na pewno będziemy Wam się pokazywać i pisać...

A co mi dało blogowanie do tej pory?

Na pewno stało się deską ratunkową, wiem, że pewnie większość myśli, co to za filozofia, dostajesz coś za darmo i piszesz, tak tylko na wszystko trzeba zapracować, nie ma od tak, że się ładnie uśmiechniesz i masz...

Mi blogowanie, pozwoliło nie zatracić się w beznadziejności, odkryć siebie i swoje możliwości...
A dlaczego "nie zatracić się w beznadziejności"? bo siedząc z maluchem w domu, szukając bezsilnie pracy, po prostu można zwariować, kiedy wiesz, że masz siły, chcesz coś robić, a tu cisza... 
i zaczynasz myśleć, może naprawdę jestem taka beznadziejna, nigdzie się nie nadaję... i tak czekasz, każda minuta, każda godzina jak wieczność nic nie zmienia...
czekasz i czekasz... i już w pewnym momencie nie wiesz na co, na byle jaką ofertę, by choć wyjść na rozmowę...by poczuć, a może, albo znowu się rozczarować, no tak nie zadzwonili...

A  tak zakładając bloga, rodzi się poczucie, że jednak coś możesz, coś robisz, nie siedzisz bezczynnie w domu, coś zaczyna Cię motywować, chcesz działać i działasz. Raz z lepszym rezultatem, raz z gorszym, ale coś robisz dla siebie, często też dla tego malucha. Zaczynasz czuć tą moc, która w Tobie drzemie i jeśli nie poddasz się, nie upadniesz pod ciężarem opinii innych, zwłaszcza często bezpodstawnej krytyce, bo anonim jest zawsze mądrzejszy, to jesteś w stanie coś osiągnąć, coś dla siebie, znaleźć pasje udowodnić sobie, nie innym, że możesz więcej niż Ci się wydaje... 

O taka moja krótka refleksja nam tym co, było...




CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

1 Comments