I tak z naszego ciemnego, ciężkiego salonu, otwieramy się na nowe, na więcej drewna i bycia w kontakcie z przyrodą, a także więcej samych roślin, które nie ma co ukrywać, naprawdę świetnie się prezentują.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
In dom dzieci krzesła kuchnia meble rodzina salon stół zakupy
Magia w domu
Posted on czwartek, 31 marca 2022
Często się zastanawiamy, co zrobić, by żyć dobrze, w zgodzie ze sobą, jednocześnie opiekując się rodziną i dbając o relacje.
Ostatnio szukałam sposobu, by chociaż troszkę, tej magii z bycia razem przemycić do domu. Jedni zaczęli od zmian i postawili na remont, nowe wnętrze, nowa przestrzeń do doświadczania i to jest fajne.
Lubię zmiany, bo niosą ze sobą coś nowego, świeżego, a jeszcze jak dużo z nich robi się samemu, to jeszcze większa przyjemność.
I tak z naszego ciemnego, ciężkiego salonu, otwieramy się na nowe, na więcej drewna i bycia w kontakcie z przyrodą, a także więcej samych roślin, które nie ma co ukrywać, naprawdę świetnie się prezentują.
Część rzeczy jeszcze się robi, ale powoli magia doświadczania zaczyna się dziać.
A gdzie oczywiście w centrum dowodzenia - salonie.
Tam na naszych ulubionych krzesłach, siadamy i zaczynamy losowanie karteczek, jaka to od razu ekscytacja. Spróbujcie.
A póżniej razem czytamy i zastanawiamy się, co znaczą dla nas te słowa. Te 5 minut w ciagu dnia jest dla mnie naprawdę ważne.
A Ty masz jakieś rytały ze swoją rodziną?
A i co najważniejsze, nasze zmiany w salonie, dzieją się nie tylko , gdzięki pracy Pana Taty, ale też za naciśnięciem czarodziejskieko przyciku KUP :)
Bardzo lubię ten przycisk, bo szybko i sprawnie, mogę zamawiać wymarzone rzeczy, nie ruszając się z domu. To dopiero jest magia. Oglądasz, wybierasz, szukasz inspiracji z własnego salonu.
In babcia dziadek dziecko rodzina rola dziadków rozwój
Babcia i dziadek w życiu dziecka
Posted on czwartek, 15 stycznia 2015
Zbliża się święto babci i dziadka. Czasem nie zdajemy sobie sprawy lub nie doceniamy ich ważnej roli w życiu naszych dzieci. To dobry moment na chwilę refleksji!
Rola babci i dziadka na przestrzeni lat uległa znacznej zmianie. Kiedyś była ważniejsza i nieco bardziej doniosła, ponieważ to właśnie dziadkowie byli zaraz po rodzicach najbliższymi opiekunami dzieci. Teraz w dobie żłobków, pogoni za pracą i rzadko występujących rodzin wielopokoleniowych, jej znaczenie się zmieniło. W dzisiejszych czasach babcia i dziadek często jeszcze pracują i nie mogą poświęcić wnukom tyle czasu, ile by chcieli. Równie często odległość jest czynnikiem, który nie pozwala na częste wizyty, czy wspólne spędzanie czasu z wnukami. Jednak mimo tych zmian, dziadkowie nadal odgrywają bardzo ważną rolę w ich życiu.
Rola dziadków w rodzinie
Bengston opisuje cztery role, które babcia i dziadek mogą pełnić w rodzinach:
1. Mogą być niejako swoistymi „kotwicami” , punktami odniesienia, które są szczególnie ważne w chwilach, kiedy rodzinę dosięgają problemy albo kiedy rodzina doświadcza zmian. Są świadectwem trwałości i kładą szczególny nacisk na dbałość o kontakty rodzinne.
2. Dziadkowie mogą być rodzinnymi „ochroniarzami”, którzy bronią trwałości rodziny, zapewniając ochronę i opiekę w niebezpieczeństwie. Zapewniają także wsparcie w czasie problemów finansowych lub tych, związanych z pracą zawodową.
3. Babcia i dziadek często są arbitrami, sprawiedliwymi sędziami w sporach między rodzicami a dziećmi i pełnią rolę negocjatorów w trakcie konfliktów. W takich sytuacjach pomagają wnukom zrozumieć, że rodzice chcą dla nich dobrze.
4. Ze względu na swoja rolę społeczną są często historykami, pomagającymi rodzinie zobaczyć ciągłość między przeszłością, a teraźniejszością. Pełnią ważną rolę scalającą rodzinę dzięki czemu zarówno wnuki, jak i cała rodzina ma silniejsze poczucie więzi i wspierania się wzajemnie.
Babcia i dziadek stanowią ogniwo łączące rodzinę jako całość. To oni przekazują wiedzę z pokolenia na pokolenie, opowiadają o swoich przodkach, kultywują tradycje rodzinne. Dzieci chętnie słuchają tych opowieści. To podstawa do nawiązania nici porozumienia, której nie można nawiązać z inną osobą z rodziny. To właśnie dziadkowie stanowią źródło inspiracji, pasji, historii, którą mogą zarazić młodsze pokolenia. Któż inny niż babcia i dziadek tak pięknie opowiada o dawnych czasach? Dzięki pradziadkom i dziadkom dziecko zyskuje również poczucie zakorzenienia, które jest niezmiernie ważne, ponieważ maluch dopiero kształtuje swoją tożsamość. To właśnie dziadkowie stanowią korzenie i są elementem wspólnoty, której dzieci także są integralną częścią. Stąd też stosunek dziecka do tej wspólnoty, jego poczucie bezpieczeństwa i przynależności w dużej mierze zależy od relacji z dziadkami. To babcia i dziadek gromadzą oraz przechowują rodzinne pamiątki i potrafią najpiękniej o nich opowiadać.
Rodzice wychowują, babcia i dziadek rozpieszcza
Dziadkowie w przeciwieństwie do zapracowanych i zagonionych rodziców mają więcej cierpliwości dla wnuków. Dzięki zdobytym doświadczeniom, ponieważ już wychowali swoje dzieci, nie popełniają tyle błędów co młodzi, są najlepszymi pocieszycielami, opiekunami i powiernikami. Babcia i dziadek posiadają niesamowitą umiejętność słuchania i to słuchania o wszystkim: o kamieniach na spacerze, o problemach w szkole czy z rodzicami, o nadziejach i wątpliwościach. Każdy temat jest dla wyjątkowo ważny. Są otwarci i zawsze chętni do pomocy, nie krytykują, jak zdarza się to rodzicom, nie wyśmiewają jak koledzy – są i towarzyszą wnukom w ich radościach i smutkach.
Nie można również zapomnieć o tym, że babcia i dziadek to najlepsi kompani do zabaw, bo kto będzie pozawalał na wszystko swoim wnukom, jeśli nie oni? Kto zabierze do cukierni przed obiadem i do parku kiedy rodzice są w pracy? Dziadkowie mają czas i mogą dać wnukom to, czego tak bardzo potrzebują: siebie.
Źródło: A. Brzezińska, K. Ober-Łopatka, Radosław Stec, Katarzyna Ziółkowska (red.), Szanse rozwoju w okresie późnej dorosłości .Poznań: Wydawnictwo Fundacji Humaniora.
Artykuł pojawił się na portalu TATENTO.PL na który serdecznie zapraszamy.
Czas przed świętami, niby magiczny, niby pełny radości.. tylko gdzie to wszystko tak naprawdę się dzieje, w walce o zdobycie wymarzonych prezentów, karpia czy gonitwie pomiędzy szafkami, z jednoznacznym słownictwem na ustach? Albo może na parkingach przed hipermarketem, kiedy to każdy jest gorszy, każdy bardziej się spieszy, bo mi to się należy...
Czy tak to zapamiętaliśmy z dzieciństwa?
Ja na pewno nie, były zakupy, ale były też rodzinne spacery i życzliwość. W sklepach i pod choinką było mniej, a w sercach jakby więcej miejsca na drugiego człowieka. Nie każdego może było stać na jedną drogą lalkę barbie, (a przecież teraz jedna to za mało, pięć minimum...) czy świetny zdalnie sterowany samochód, ale potrafiliśmy się cieszyć tym co mamy i że jesteśmy razem.
Ja to tak pamiętam i chciałaby, żeby moja córka też kojarzyła Święta z rodziną, z tym co tam naprawdę jest ważne w te dni, a o czym często zapominamy na co dzień, Prezenty rzecz nabyta, popsują się to się je wyrzuci, ale nie wyrzucajmy ludzi, rodziny, nie stawiajmy ich za górą prezentów czy dumy..,
Święta to czas magiczny kiedy dzieją się rzeczy niewyjaśnione, to czas by pomyśleć, co tak naprawdę jest w tym życiu ważne, kiedy zło i nienawiść można zamienić w życzliwość i wyciągnąć dłoń do drugiego człowieka. Kiedy nie ma ja , ty, a jesteśmy My - rodzina.
Nie traćmy czasu i energii na niepotrzebne tak naprawdę rzeczy, zamiast kolejnego samochodu czy lalki usiądźmy razem z dziećmi, poczytajmy, opowiedzmy o Bożym Narodzeniu, pośpiewajmy kolędy, ten czas razem niech będzie dla każdego najwspanialszym prezentem w te święta.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)











