Pierwszy przychodzi z Londynu, kolejny z Paryża, Rzymu, Kairu... w środku można też znaleźć inne rzeczy, jak jego zdjęcie czy mapy. Ta maskotka naprawdę wyruszyła w podróż życia i w listach opowiada o niej swoje przyjaciółce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
In dla dzieci książka listy poznaję świat zabawa. rozwój
Listy od Feliksa
Posted on wtorek, 10 maja 2016
Mały Feliks to bohater znanej na całym świecie serii książek o jego przygodach, którą przetłumaczono na aż 29 języków. Ten ciekawski królik został stworzony przez Anette Langen i Constanzę Droop i stał się w swym ojczystym kraju postacią niemal kultową.
Zaraz pewnie pomyślicie, no tak kolejna przygoda o jakimś pluszaku, fakt może i kolejna, ale na pewno wyjątkowa.
Tytułowy bohater mały Feliks to maskotka kilkuletniej Zosi, którą ma już od kołyski. Królik jest ze swoją przyjaciółką można powiedzieć od zawsze i znają się na wylot, dlatego kiedy się gubi na lotnisku,mała Zosia bardzo to przeżywa. Nic nie jest w stanie jej pocieszyć, aż nagle pewnego dnia cała sytuacja się odmienia. Zosia dostaje list, ale nie byle jaki, prawdziwy list od swojego przyjaciela.
Pierwszy przychodzi z Londynu, kolejny z Paryża, Rzymu, Kairu... w środku można też znaleźć inne rzeczy, jak jego zdjęcie czy mapy. Ta maskotka naprawdę wyruszyła w podróż życia i w listach opowiada o niej swoje przyjaciółce.
W książce znajdziemy prawdziwe koperty z odręczni pisanymi listami, można powiedzieć, że to bardzo unikatowy widok, w erze cyfryzacji, smsów i maili.
"Listy od Feliksa" to rewelacyjna pozycja, która pozwala nam rodzicom, cofnąć się troszkę w czasie, a dzieciom pokazać czym były prawdziwe listy.
Lu każdy list wyjmowała z dużym przejęciem, nie mogła się doczekać, by dowiedzieć się, co ten mały króliczek "do niej" napisał, a jaka dumna była, że wysłał jej zdjęcie, ale nie w telefonie, a prawdziwe na kartce papieru.
Dzięki opowieściom z listów mamy możliwość poznać różne kraje i ich zwyczaje. Każdy z nich zawiera kilka istotnych informacji, które zachęcają małą Zosię, ale i nas do zgłębiania wiedzy na temat danego miasta, państwa. Dla Zosi tym źródłem są dorośli, brat, encyklopedia, choć i my pod wpływem lektury zaczęliśmy w większą uwagą przeglądać atlasy czy czytać o nowych miejscach na świecie.
Książkę Kupicie Tutaj
In bajkoterapia książka nieśmiałość. dla dzieci
Edzio na nieśmiałość
Posted on czwartek, 21 kwietnia 2016
Z Lu czytamy dużo książek, lubimy czytać. Kiedy jakaś pozycja wpadnie w nasze ręce, to od razu wertujemy jej kartki, bo przecież to nie może czekać.
Ostatnio całkowicie nas pochłonęła pierwsza z całej serii o Edziu, książka : "Edzio. Przyjęcie w blasku księżyca" autorstwa Astrid Desbordes, Wydawnictwo Wytwórnia.
Czytamy ją tak naprawdę codziennie, a o czym opowiada?
O wiewiórce Edziu, który poza robieniem pomponów i orzechowych, przepysznych konfitur, nie wychyla nosa ze swojej dziupli na w wielkim kasztanie. Nie ma przyjaciół...
Ta książka porusza dość istotny problem nieśmiałości i osamotnienia.
I mimo, iż Edzio może uczestniczyć we wspaniałym przyjęciu Misia Antoniego, nie rusza się z domu i ciągle się utwierdza, że tam właśnie jest jego miejsce.
Nieśmiałość dzieci, tak jak i Edzia jest trudną przeszkodą do przezwyciężenia , obniża ona bowiem efektywność działania w grupie, w środowisku. Utrudnia dzielenie się sowimi pasjami, wiedzą, bo przecież nie tak łatwo wyjść ze swojej bezpiecznej "dziupli" i wystawić się na widok i oceny innych.
Mimo, iż Edzia tak jak wiele dzieci tam w środku coś ciągnie, by "biec na przyjęcie", wyrazić swoje zdanie, nieśmiałość blokuje to wszystko, blokuje to czego tak naprawdę pragną, a w zamian dostają żal i smutek...
Jednak często się zdarza, że pomoc z zewnątrz, tak jak niespodziewana wizyta puchacza Jerzego, który zabiera Edzia na przyjęcie, może przełamać jego strach przed innymi.
Ta wspaniała pozycja powinna zagościć na półce, tak naprawdę każdego dziecka, ponieważ w piękny sposób pokazuje, że każdy z nas jest wyjątkowy.
Dodatkowo przepiękne ilustracje znakomitego, francuskiego grafika - Marc Boutavant, twórcy znanego na całym świecie misia Mukiego, nie pozwalają przejść obok tej pozycji obojętnie.
Te strony są żywe, pełne kolorów, nam rodzicom pozwalają troszkę cofnąć się do swojego dzieciństwa i przeżywać je z dzieckiem na nowo.
Ciekawe jak ta książeczka spodoba się przedszkolakom z grupy Lu, niedługo Ma im ją przeczyta.
Plac Unii City Shopping
ul Puławska 2
02-566 Warszawa
Wszystkim mieszkańcom Warszawy polecam odwiedzić, to urocze miejsce, bo same cuda tam znajdziecie.
In dla dzieci książka nauka przyroda świat
„Zabawy z Nelą. Zostań super odkrywcą!” - odkrywamy świat
Posted on czwartek, 24 marca 2016
Ostatnio miałyśmy okazję zostać odkrywcami dzięki
Małej Reporterce Neli. Pewnie ją znacie z programu przyrodniczego, który my
bardzo lubimy oglądać, a wszystko za sprawą najnowszej książki: „Zabawy z Nelą.Zostań super odkrywcą!”.
Fakt jest to propozycja dla dzieci w wieku 6-10 lat,
ale jak widać i młodsze z pomocą rodzica dają sobie świetnie radę w tym
fascynującym świecie.
A czemu nas tak urzekła?
Po pierwsze od samego początku Nela wchodzi w interakcję
z małym czytelnikiem ( zwraca się do niego bezpośrednio) i z każdą stroną
zaprasza do świetnej zabawy.
Po drugie książka ma ponad 100 stron, dzięki czemu
możemy całymi dniami przeżywać przygody i zdobywać nowe umiejętności oczywiście
razem z Nelą.
Po trzecie znajdziemy tu mnóstwo zabaw, które nie
tylko poszerzają wiedzę dzieci, ba i często rodzica na temat np.: charakterystycznych
budowli, ciekawostek z życia zwierząt, to również rozbudzą wyobraźnię,
spostrzegawczość, logiczne myślenie czy koncentrację uwagi, a to wszystko przez
zabawę.
W książce znajdziemy różne łamigłówki, labirynty, które
uwielbiamy, równania matematyczne, ale również kolorowanki, dające chwilę
relaksu po tak fascynujących przygodach.
Na stronach tej pozycji kryje się wiele ciekawostek
i zadań rozbudzających chęć zdobywania wiedzy o świecie, a na końcu prawdziwa gratka dla każdego małego odkrywcy - dyplom który u nas wisi teraz na
zaszczytnym miejscu.
Jeśli szukacie fascynującej pozycji dla Waszych
pociech, ta książeczka będzie strzałem w 10.
A teraz możecie ją wygrać w naszym konkursie na fb. TUTAJ
Książki powędrują do:
Karina Szkutnik
Dorota Mączka
proszę o kontakt w przeciągu 2 dni przez FB
Pamiętam te czasy, kiedy Lu jadła dosłownie wszystko i to, w oka mgnieniu. Ach jakie przyjemne było wtedy gotowanie. Teraz stawia mi coraz większe wyzwania i sama chce coraz więcej robić sama, łączyć smaki i przy tym zadaje tysiąc pytań.
Dlatego by nie zmarnować tej dziecięcej ciekawości i pędu do wiedzy zaopatrzyliśmy się w:
Po pierwsze już od jakiegoś czasu mieszka z nami Rosi, która poza tym że jest cudowną przyjaciółką, posiada wręcz magiczne zdolności, ale o tym za chilę.
Po drugie, trzeba było zaopatrzyć się w jakąś naprawdę ciekawą książkę kucharską dla dzieci. Ja sama pamiętam, że jako dziecko setki razy wertowałam książkę kucharską z bohaterami Disney'a dokładnie to był chyba Kubuś Puchatek, ale jakie tam pyszności były !
I dlatego w Naszym domu zagościła "Gratka dla małego niejadka".
Pozycja ta nie jest kolejną książka z przepisami, jej autorka i ilustratorka Emilia Dziubak zadbała o wszelkie szczegóły.
Początkowo może i miała trudności z wydaniem pozycji, ale stała się ona prawdziwym hitem, który dostrzeżono również na konkursie w Korei. Książka podbija cały świat.
Nasze doznania wzrokowe i kubki smakowe też podbiła, ponieważ aż nie można oderwać oczu od tych wspaniałych ilustracji. Mistrzostwem jest wywiad z marchewką, który z Lu czytamy niemal codziennie.
Ale wróćmy do Rosi, co w niej takiego magicznego?
Pod swoim szpitalnym fartuszkiem skrywa, duży brzuszek, wypełniony pluszowymi narządami, znajdziemy tam płuca, serce, wątrobę, jelita, żołądek, nerki i pęcherz.
Ta niesamowita lalka, to dla rodziców niemal zbawienie, bo przecież jak wytłumaczyć dziecku, to co się dzieje z jedzeniem, gdzie te witaminy z książki, które wiemy jak są bardzo ważne, znikają, jak to się dzieje, że w brzuszku to wszystko się mieści?
Dlatego z Rosi nauka świata, smakowanie, jedzenie i wszystkiego co jest z nim związane, jest naprawdę wspaniałą przygodą.
I oczywiście Rosi można te wszystkie wspaniałe przepisy przeczytać, a później razem ugotować, bo z przyjacielem wszystko jeszcze lepiej smakuje.
A wracając do książki, poza przepysznymi przepisami na zupy, desery znajdziemy w niej wiele
zabaw edukacyjnych czy gier, które pobudzają wyobraźnię zarówno dzieci i rodziców.
Dzieciaki będą mogły spróbować swoich sił zarówno przy łatwych i trudnych przepisach, jeszcze bardziej rozbudzając swoją pasję do gotowania. My zachęcamy do wspólnych zabaw w kuchni z dzieckiem, bo to zawsze są niezapomniane chwile, pełne radości, czułości i uśmiechu.
Książka - Wydawnictwo Albus
Pacjentka Rosi - Pikinini.pl
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)






