-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

In marzenia papier przyszłość rysunki zdjęcia

Papier, który przeniesie Cię do przyszłości

Z czym Ci się kojarzy papier?


Wyobrażasz sobie codzienne funkcjonowanie bez niego? Ja też nie, niby zwykła kartka, a tyle możliwości. Pewnie nigdy się nad tym nie zastanawiałeś, ale mimo iż technologia gna do przodu, to papier wciąż nieustannie nam towarzyszy. To na nim spisujemy nasze plany, marzenia. To on rozwija kreatywność naszych dzieci i często przekazuje więcej emocji niż wypowiedziane słowa. Pamiętasz pierwszy rysunek swojej pociechy, pierwsze napisane słowo, pierwszą laurkę? Ja też i nadal je przechowuję.


Pamiętasz swoje plany czy marzenia zapisane gdzieś w notatniku czy pamiętniku? Te wszystkie wydrukowane zdjęcia pełne cudownych chwil razem i emocji. Tak ja też się przy nich wzruszam. Niby tak mało – tylko papier, a tyle pięknych chwil i wspomnień.



A jakbyś mógł zapisać te emocje, swoje plany, przemyślenia kolejnym pokoleniom? Każdy z nas na pewno ma coś ciekawego do przekazania przyszłym pokoleniom.

Pewnie zastanawiasz się jak?


Może być to opis naszej codzienności, otaczającej nas rzeczywistości, jakiegoś zdarzenia z przeszłości bądź nasze przemyślenia czy twórczość chowana do szuflady. To wszystko będzie ciekawe dla ludzi z przyszłości i w znacznym stopniu pomoże im zrozumieć nas samych.
Papiery POL dostrzegają potrzebę stworzenia świadectwa naszych czasów, które w niezmienionej formie dotrze do przyszłości. W tym właśnie celu zostanie stworzona kapsuła czasu, która zakopana pod ziemią przechowa informacje dla przyszłych pokoleń. W tym również Twoich wspomnień!

Celem projektu jest umożliwienie każdemu stworzenia dowolnego przesłania, dlatego ani Papiery POL, ani organizatorzy akcji nie będą czytali, gromadzili, czy w jakikolwiek inny sposób wpływali na treść drukowanych informacji - jako pierwsi z zawartością kapsuły zapoznają się z jej odkrywcy.
               
Nie czekaj i już teraz wyślij swoją wiadomość do przyszłości na www.papierypol.pl.

Ja już to zrobiłam! Czas na Ciebie! Daj cząstkę siebie następnym pokoleniom.

Niech twoja wiadomość przetrwa wieki i pozwoli przyszłym pokoleniom dowiedzieć się, jak wyglądał świat w roku 2017.



Patronat nad akcją objęli: Interia, Legalna Kultura, Edutorial, Historia.org.pl oraz magazyn psychologiczny Charaktery.


CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

6 Comments

In ciążą. psychika dzieciństwo dziecko mama marzenia odprężenie strach stres

Wymagania kontra życie




Wszędzie słyszymy, jak ktoś czegoś od nas wymaga. Mama, tata, mąż, siostra, szef, znajoma, pani w sklepie, pan ze szklanego ekranu czy wychylający się z porannej gazety...
Od małego uczy się nas, że jeśli będziemy spełniać te oczekiwania, to po prostu będzie dobrze i będziemy mieć "szczęśliwe" życie, ale czy na pewno...

Czy każdy wymóg pozostaje w zgodzie z nami samymi, czy wszystko nam odpowiada i czy na wszystko musimy się godzić, bo tak wypada???

Podobnie jest z macierzyństwem i dzieciństwem. To od nas wymaga się ciągłego karmienia piersią, a jak nie piersią to tylko ekologicznymi produktami, nie możemy się skrzywić, marudzić, bo przecież macierzyństwo to taki cudowny stan...

Nie możemy się poczuć gorzej, słabiej, odpuścić sobie, bo przecież żyjemy w świeci matek idealnych, z idealnymi domami, dziećmi partnerami.
Czy pogoń za czymś "nieosiągalnym" jest nam potrzebna, czy spełnianie wymogów innych , sprawia że wręcz czujemy wszechogarniające szczęście?
Chyba niekoniecznie...

Dlaczego ktoś ma prawo nam coś narzucać, a my musimy to robić, bo tak wypada? Wypada to dbać o siebie i swoją psychikę. Na siłę szczęścia i stanu idealnego się nie osiągnie. 
I pewnie wiesz o czym mówię, o tej ukrytej frustracji, kiedy uśmiechamy się do zlej gry...

A co z Naszymi dziećmi, przecież my też od nich ciągle czegoś wymagamy, nie bierz tego, zostaw to, siedź  cicho, nie marudź, nie płacz...
Ile razy zdarzyło się nam zaprzeczyć ich uczuciom, czy wręcz przeciwnie natrętnie się o nich zamartwiać. Co one czują wtedy??? to samo bunt, z brakiem zrozumienia, ponieważ sami jeszcze nie wiedzą, co czują. Często się tych odczuć boją, bo dopiero poznają życie, chcą je poznawać, a nie tylko spełniać oczekiwania innych...

Uczą się każdego dnia, jak ono wygląda, czy chcemy im przekazać, że polega tylko na spełnianiu oczekiwać, że musi się rozwijać zgodnie z tym, co przeczytamy w książkach, że już powinien siedzieć, chodzić, śpiewać, wiersze recytować ??? Czy na każdym kroku muszą odczuwać ograniczenia z naszej strony? I tylko czujnie odczytywać nasze znaki, by było dobrze. 

Przecież ten mały człowiek jest zdeterminowany i pełen pasji w poznawaniu, nie wręcz zdobywaniu świata. Chce trochę na własną rękę uczyć się go, a tu z każdej strony pojawiają się restrykcje… I co wtedy czuje … bezsilność… uczy się, że i tak niczego nie osiągnie, że to co czuje jest mniej ważne, bo ważniejsze są oczekiwania?


Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora, a rozwój i życie WYMAGA, czasu i spokoju, zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa.  Więc może skupmy się na nas samych, na naszych potrzebach, odczuciach, a wymagania innych ( często zbędne ) odłóżmy na boczny tor, przecież one zawsze będą, nie uciekną, a radość z życia, może nam przelecieć między palcami…



CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

5 Comments

In dzieciństwo marzenia odprężenie poczucie spokoju pozytywne myślenie psyche psychologia wspomnienia

Marzenia

Każdy ma jakieś mniejsze i większe marzenia, te dające się szybko zrealizować, i te długim terminem oczekiwania...

Kiedy powstają marzenia?
Pod wpływem chwili, a czasami długo rodzą się w nas samych. Pamiętacie te marzenia z dzieciństwa, np : o swoim wymarzonym domku na drzewie czy w ogródku? Później te marzenia albo troszkę tracą na wartości i są zasłaniane innymi dającymi się szybciej osiągnąć, albo są z nami przez cały czas, tylko zmieniają często wielkość i okoliczności, bo  kto nadal nie marzy o własnym domku z ogrodem. O własnej oazie, gdzie może uciec od codziennych problemów, do własnego miejsca, do rodziny...

e-ogrodek.pl
Ile tych dziecięcych marzeń tkwi nadal w Nas, tylko czy dorosłość troszkę, mniej wierzy w ich realizację? Czy tą dziecięcą ufność i nadzieję na ich realizację nie tłumi pęd za codziennością ???

Ale zastanówcie się chwilę, czy będąc dziećmi marzyliście o tym kim jesteście teraz, co posiadacie, czy nie są to poniekąd "zrealizowane" dziecięce marzenia?

Ja będąc dzieckiem marzyłam o pracy ze zwierzętami, życie troszkę mi w wyborach namieszało, ale choć troszkę marzenia udało się spełnić - technik wweterynariii dogoterapia.

Potem były skryte marzenia o fotografowaniu, pamiętam jak lubiłam robić zdjęcie i nadal to kocham. I patrz, takie cudo jedzie już do Nas :)

nikon.pl

A te marzenia rodzą kolejne.

Co mi się teraz marzy poza oazą spokoju ???

Szkolić się dalej w tym, co się kocha, co sprawia nam przyjemność.

TUTAJ :

I o takie pozycje uzupełnić swoją biblioteczkę.



I marzy się biurko do pracy, może wtedy jakoś człowiek lepiej by się zorganizował :

Northome

Mówi się, że marzenia nic nie kosztują, kosztują nasz wysiłek w celu ich realizacji, ale jak przyjemnie jest kiedy się ziszczają...

 Ach,
przypomnij sobie, jakieś ostatnio zrealizowane marzenie.

Pamiętasz ile energii i radości z tego płynęło i ile sił do działania, na realizację kolejnych marzeń,  ?

Dlatego warto walczyć i iść za tym, o czym się marzy. Nie ważne, że często jest to daleka i wyboista droga, że nie raz się potkniemy. Ale gdy wstaniesz po upadku, wstaniesz silniejszy i na pewno coraz bliżej końca, bliżej swoich marzeń, nadziei ...

Dlatego marzenia są po to, by o nie walczyć, by iść za nimi, bo one często płyną z naszego serca... a ono wie czego tak naprawdę pragniemy.

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

3 Comments

In mama mamqa z pasją marzenia odprężenie projekt stowarzyszenie zadowolenie

Moje miasto

Tak uwielbiam miasto, w którym mieszkamy. I od zawsze tak było, nie ważnie gdzie mieszkałam w Toruniu, w  Łodzi czy nawet czasem w Warszawie, to zawsze ciałem i duchem uciekałam tutaj.

Tutaj nasze małe zwiedzanie Płocka





Może i duże nie jest, i często się mówi, że bardzo specyficzne, to i tak moje i najlepsze. Nie widzę siebie, nas gdzieś indziej, może na chwilę, ale na pewno nie na stałe ...
Czuję, że Nasze miejsce jest tutaj !

A Płock ma naprawdę wspaniałych, kreatywnych mieszkańców, cudowne Mamy, które działają, nie tylko zamykają się w czterech ścianach, a są, piszą i mówią o sobie, i pokazują to, co robią

Asia z Zuzulenka
Ilona z Nellavita
Magda z Testowane na dzieciach

Marta z Bubi Boo
Kasia z Szytunitu
Emilia z Emilia Sławecka Photography

oraz pewnie wiele innych, których nie wymieniłam.

Ostatnio również odkryłam Stowarzyszenie Marka Polka ( nazwa mnie urzekła ) na fb TUTAJ, a raczej zostałam zaproszona na spotkanie integracyjne dla Mam z Płocka : "Mama z pasją" wchodzącego w skład projektu: Projekt pełną piersią.
a sam projekt to spotkania i warsztaty dla Mam, naprawdę bardzo się cieszę, że te Nasze Mamy, tak prężnie działają. 





Na spotkanie może przyjść każda mama, również z dzieckiem ( dla maluchów będzie zorganizowany specjalny kącik), a Mamy w tym również ja będą opowiadały o swoich pasjach i łączeniu ich z macierzyństwem.

Serdecznie polecam i zapraszam :)

Fajnie będzie się poznać.

CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

2 Comments

In dla dzieci foto mama marzenia pozytywne myślenie przedszkole zdjęcia

Insta sierpień


Był sierpień i już minął, Lu 2 dzień chodzi dzielnie do żłobka. 
Czemu ten czas tak szybko leci, chyba nie znajdziemy odpowiedzi. 

A jak było w sierpniu ? Na pewno sporo się działo. 
Były zmiany w wyglądzie, jak szaleć, to szaleć ;)
Były wycieczki, wyjazdy, edukacja, kursy, szkolenia, targi. itp.

Ma poznała nowe wręcz fascynujące osoby, jakby odnalazła drogę dla siebie, ale jeszcze ta droga będzie pewnie długa i kręta, ba ważne by się rozwijać i robić to, co się lubi.

Lu też się troszkę edukowała, a to kolory, a to cyferki i literki i oczywiście ukochane dinozaury.

Są plany na kolejne miesiące, co z nich wyjdzie zobaczymy, a Wy się na pewno dowiecie. 
Ma zaczyna się szkolić i szkolić ;) czeka też na wymarzony aparat, w zdjęciach też się może podszkolimy i zobaczymy, co nam ten wrzesień przyniesie...










CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In dla dzieci dzieciństwo dziecko macierzyństwo mama marzenia mysl wspomnienia

Macierzyństwo drugie dzieciństwo



Tak patrzę wstecz, na te 2 lata od kiedy Lu tknęła życie w moje marne egzystowanie i myślę, że tyle emocji i radości jeszcze nikt nigdy mi nie dostarczył. Tak naprawdę znowu sobie przypominałam jak to jest być dzieckiem, pełnym radości, ciekawskim. Wszędzie biegać i nie chodzić po woli, bo po co?

Ile bajek się przypomniało, ile wspomnień... i nikt nie powie, że jest się dziecinną osobą, bo kto w tym wieku bajki ogląda, no właśnie rodzice.

Ile zabaw, akuku, chowanego, malowanie palcami, a głównie po sobie, tyle radości i śmiechu przy tym, i nikt nie zabierze nam tego czasu.

Ile smaków z dzieciństwa powraca, zupki, kaszki, zapomniany budyń z malinami, czy placuszki. Tyle skarbów w lodówce się czai, a my mamy możliwość dzięki tym małym istotkom odkryć je na nowo. Smaczne soki, desery, i ten smak malin zrywanych prosto z krzaczka.

A plac zabaw, kiedy ostatni raz tam byliście, rodzic pewnie odpowie, że dzisiaj, wczoraj, a nie-rodzic hmm... nie pamiętam :)
Tak, tak i można szaleć do woli z maluchami,  na zjeżdżalni, huśtawkach i oczywiście posiedzieć w piaskownicy, to nic dziwnego. - to tylko szczęście w piasku zaklęte, a raczej zasypane :)

A dziadkowie??? Oj pamiętam jak w dzieciństwie czekało się na chwile z nimi i widzę, że Lu też je uwielbia. Kiedy ma ich tylko dla siebie, te spacery,  wyjazdy na działkę czy wspólne gotowanie obiadu i to pozwalanie na wszystko, ale od czego są dziadkowie.

A spacery??? Czy pamiętacie kiedy dawały taką przyjemność i wytchnienie? Kiedy nawet kilka razy dziennie biegaliście po świeżym powietrzu, z chęci, a nie z przymusu. Kiedy każdy napotkany robaczek i listek, urastał do rangi bardzo wyjątkowych i trzeba je koniecznie zabrać do domu. 

Ile marzeń z dzieciństwa Wam się przypomniało ???
Czy nie nastał poniekąd czas ich realizacji, czy nie pojawiają się wspólne marzenia, pasje ? 

Powiem tylko tyle cudownie się wraca do tych miłych, małych i dużych chwil z własnego dzieciństwa, a jeszcze piękniej, gdy się tworzy dzieciństwo swojego dziecka!!!









CZYTAJ WIĘCEJ

Share Tweet Pin It +1

9 Comments